Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Dopłaty do wypłaty

polska waluta
123RF Zdjęcie Seryjne

Na początku część rolników podchodziła do nich nieufnie. Dziś wielu przyznaje, że bez dopłat bezpośrednich ich gospodarstwa mogłyby już nie istnieć.

Jak twierdzi Marcin Kołątaj, rolnik z Romanowa, w jego przypadku brak dopłat bezpośrednich oznaczałby brak perspektyw dla rozwoju gospodarstwa. I, jak dodaje, bez nich z każdym rokiem liczba małych gospodarstw prawdopodobnie by spadała i była przejmowana przed duże przedsiębiorstwa.

Co roku o dopłaty bezpośrednie ubiega się ponad milion trzysta tysięcy rolników. Zdecydowana większość tych, którzy złożyli wniosek pod koniec ubiegłego roku, otrzymała pieniądze jeszcze w 2018. Potwierdza to Marcin Kołątaj, który przyznaje, że otrzymał niemal całą dotację – i to wyjątkowo szybko.

W sumie Agencja Restrukturyzacji wypłaciła z tytułu płatności bezpośrednich, blisko 10 miliardów złotych.

– Decyzje w sprawie płatności bezpośrednich otrzymało 866 tysięcy rolników, to jest około 65%. Dla porównania, w ubiegłym roku o tej porze, tylko 45% rolników miało wydane decyzje dla tych płatności – tłumaczy Jolanta Dobiesz z ARiMR.

Do końca stycznia Agencja Restrukturyzacji planuje wypłacić jeszcze 300 milionów złotych. Nie zapomina także o płatnościach obszarowych z tytułu Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

– Jeśli mówimy o płatnościach ONW, to decyzje zostały wydane dla 587 tysięcy rolników. To jest ponad 87% tych, którzy ubiegali się o przyznanie płatności. W roku biegłym było to 61% rolników, którzy mieli wydane decyzje – podkreśliła Jolanta Dobiesz z ARiMR.

Zgodnie z prawem na wypłatę dotacji bezpośrednich jest czas do końca czerwca. Ale tak długo będą czekać już tylko nieliczni.

Źródło: na podstawie: Agrobiznes TVP