Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Suche fakty

pieniądze na pomoc suszową
123RF Zdjęcie Seryjne

Ziemia jest sucha jak popiół. Jeśli nie spadnie deszcz, nie ma co liczyć na udane zasiewy zbóż ozimych. Jak mówią rolnicy, przed nimi ciężki rok, bo straty suszowe odbiją się na całym gospodarstwie. W tym na wydajności krów mlecznych, bo aby było mleko, krowa musi dostać pasze w odpowiedniej ilości i jakości, a takich w tym roku brak. Strat suszowych nie rekompensują rolnikom ceny surowca. Ci obawiają się, że jeśli nie będą mieli zasobu paszy, będą musieli do swojej działalności dokładać z własnych pieniędzy.

Dlatego rolnicy przyznają, że bardzo liczą na pomoc rządu. Obecnie, do 28 września Agencja Restrukturyzacji przyjmuje wnioski o przyznanie pomocy od rolników, u których straty szusowe w uprawach wynoszą siedemdziesiąt i więcej procent. Od 26 września będą przyjmowane dokumenty od tych, którzy mają niższe szkody.

Jak powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa, Agencja Restrukturyzacji przyjmuje wnioski i za kilka dni rozpocznie wypłaty pierwszych świadczeń dla rolników. Podkreślił jednak, że w dalszym ciągu istnieje problem z dostarczaniem przez gminy protokołów suszowych. Na 2100 gmin, które były w systemie, około 800 w dalszym ciągu nie dostarczyło niezbędnych dokumentów.

A to na ich podstawie można ubiegać się o otrzymanie pomocy.

 

Pomoc suszowa

stawki podstawowe

1000 zł/ha straty 70&

500 zł/ha  straty 30%-69^

 

Poza dopłatami do hektara, rolnicy mogą też starać się o kredyty klęskowe, umorzenie czynszów dzierżawnych czy składek KRUS. Pomocy mogą też szukać u samorządowców.

Kamil Dziewierz, wójt gminy Jedlińsk poinformował, że będzie chciał umożyć rolnikom podatek rolny za 2018 rok, żeby im pomóc. Jak dodał, wciąż docierają do niego sygnały, że brakuje zboża, paszy, siana i słomy.

Dodatkowo od połowy października ruszy wypłata zaliczek dopłat bezpośrednich w wysokości do 70%.

Źródło: na podstawie: Agrobiznes TVP