Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Problem do skoszenia

wyschnięte zboża
123RF Zdjęcie Seryjne

Wyschło prawie wszystko. Grzegorz Świątkowski uprawia zboże na trzystu hektarach. Tegoroczna susza sprawiła, że jego plony będą mniejsze nawet o połowę. Tam gdzie gleba jest gorszej jakości, straty mogą sięgnąć nawet osiemdziesięciu procent. Rolnik liczy na pomoc państwa.

– Liczymy na konkretną pomoc finansową do hektara. Oprócz tego prosimy również o wsparcie typu: kredyty suszowe czy też wsparcie w formie umożenia części rat podatku rolnego czy składek w KRUSie – wylicza Grzegorz Świątkowski, rolnik ze Strzelec Krajeńskich.

Nowy minister rolnictwa ogłosił, że rząd przygotowuje specjalny pakiet pomocowy dla rolników dotkniętych suszą. Ma on być gotowy w ciągu kilkunastu dni.

W każdej z 82 lubuskich gmin, straty spowodowane suszą, szacują specjalne komisje. Jak dotą samorządy powołały 35 takich zespołów. Jednak tu pojawia się problem, ponieważ komisja musi „na żywo” ocenić sytuację, a zatem zboże nie może zostać skoszone przed jej przybyciem. Jeśli rolnik zdecyduje się na wcześniejsze żniwa, które wymusza pogoda, komisja nie będzie w stanie ocenić wysokości strat.

W całej Polsce, na 14 milionów hektarów upraw rolnych, suszą dotknięte są cztery miliony. Województwo lubuskie zaliczane jest do tych najbardziej poszkodowanych.

Źródło: na podstawie: Agrobiznes TVP