Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Teraz soja!

soja obsypująca się ze strąków
123RF Zdjęcie Seryjne

Trwają zbiory soi. Mokre i chłodne lato oraz ostatnie opady deszczu spowodowały, że opolscy rolnicy później niż wskazują na to terminy agrotechniczne zaczęli żniwa tej ciepłolubnej rośliny strączkowej. Pomimo niskich plonów w ubiegłych 2 latach, zainteresowanie uprawą tej ciepłolubnej rośliny strączkowej wciąż jest ogromne.

Zarówno rolnicy, jak i naukowcy prowadzący od kilku lat doświadczenia w uprawie tej rośliny na Opolszczyźnie uważają, że jej uprawa jest opłacalna. Większość plantacji soi w Polsce to uprawy nasienne. Rolnicy najczęściej mają podpisane kontrakty, a ze zbytem nie ma problemu. Jak mówi prezes RSP Twardawa Ryszard Bandurowski, zainteresowanie uprawą soi jest coraz większe. Co ważne, nie jest to soja genetycznie modyfikowana.

Dotychczas największym problemem w uprawie soi był brak ochrony plantacji, ale udało się zarejestrować 10 przeznaczonych dla niej herbicydów. Dzięki temu można ją łatwiej i taniej uprawiać, a dodatkowo ma się pewność, że polska soja – w przeciwieństwie do większości sprowadzanych z zagranicy nasion – jest wolna od GMO.

Źródło: Agrobiznes TVP