Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Teraz owce

młode owce na łące
123RF Zdjęcie Seryjne

Ostatnie dane pokazują, że po latach stagnacji pogłowie owiec w Polsce rośnie. Już dawno przekroczyło 215 tys. sztuk. Hodowcy przyznają, że opłacalność produkcji ratuje cena mięsa. Popyt na jagnięcinę tradycyjnie zapewniają Włochy, ale coraz częściej także rodzimi konsumenci. Dzięki temu, uboje prowadzi się nie tylko sezonowo tuż przed świętami, ale cały rok.

Największy wpływ na wzrost krajowej produkcji mają jednak unijne pieniądze. Sumując wszystkie dotacje, jakie można otrzymać do hodowli, wychodzi na to, że do maciorki owcy rolnik może otrzymać 500 zł rocznie. Niestety hodowcy narzekają na dokuczliwe wilki.

Do resortu rolnictwa przyjechali hodowcy z całego kraju. Najwięcej z południa Polski, bo tam głównie zlokalizowane są stada. Rolnicy dyskutowali o nowej finansowej perspektywie, w której – jeśli wierzyć plotkom – wsparcia dla owiec może już nie być. Jak mówi Mariusz Potoczak z Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz w Opolu, nie wiadomo co się stanie z płatnościami do ras rodzimych. Jeśli te płatności wypadną, rok 2020 dla polskich hodowców może być tragiczny w skutkach.

Według Komisji Europejskiej, produkcja jagnięciny w Unii w tym roku praktycznie nie wzrośnie. Na podobnym poziomie co w 2016 r. będzie też jej spożycie. Średnio Europejczyk zjada 2 kg jagnięciny rocznie.

Źródło: Agrobiznes TVP