Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Kapryśne żniwa

zbiory rzepaku
123RF Zdjęcie Seryjne

Każdy dzień rzepakowych żniw to wyścig z pogodą i wygrana z naturą. Kombajny stoją w polu. Czekają tak długo póki jest cień szansy, że rzepak wyschnie. Wtedy zaczną kosić ile zdążą. Nawet kosztowne, nowoczesne maszyny psują się podczas żniw. To oznacza ekspresowe naprawy na polu pod presją nadciągającego deszczu.

Plon jest mierny. Nasiona rzepaku drobne jak mak. Rzepak na próżno czekał na wodę, ale trafiła się nawałnica z silnym wiatrem. Rolnicy powtarzają, że już jesienią spodziewali się tak kiepskich plonów. Rzepak jest kapryśny i nieobliczalny. Każdy siew to rolnicza ruletka. Rodzina Kościelaków sprzedała część rzepaku na pniu. Kontrakty zawarli jeszcze zimą. Jeśli nie dostarczą tyle, ile obiecali, zapłacą kary. Jest ryzyko, jest zysk. I szansa na spłacenie kredytów obciążających większość gospodarstw. W tym roku mało kto na Dolnym Śląsku będzie zadowolony ze zbiorów.

Źródło: Agrobiznes TVP