Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Drobiowym szlakiem

kurczaki brojlery
123RF Zdjęcie Seryjne

Po Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii jesteśmy kolejnym krajem Unii, który może tam wysyłać teraz swoje towary.

Nasze zakłady otrzymały dostęp do tamtejszego rynku na zasadzie tzw. pre-listingu, to znaczy, że certyfikaty eksportowe można będzie uzyskać bez konieczności wizyty inspektorów z Afryki. To nasza inspekcja weterynaryjna będzie dopuszczać towar do handlu, co znacznie przyspieszy uruchomienie samego eksportu.

Jak mówi wiceminister rolnictwa, tamtejszy rynek jest obszerny i chłonny. Dobra passa polskiego drobiu trwa w najlepsze. Dziś kurczaki z Polski wyjeżdżają praktycznie we wszystkich możliwych kierunkach. Takie egzotyczne rynki jak RPA – i do tego bardzo perspektywiczne – to dobre uzupełnienie rosnącej sprzedaży w Europie.

Kilka dni temu dostęp do rynku chińskiego otrzymało kilka kolejnych zakładów. Wszyscy liczą na znaczny wzrost eksportu. Łukasz Dominiak z Krajowej Rady Drobiarstwa poinformował, że w grudniu ub. r. mieliśmy wizytę inspektorów chińskich, której celem była akredytacja kolejnej grupy zakładów do eksportu na tamtejszy rynek.

Dwa lata temu RPA była największym rynkiem zbytu dla mięsa drobiowego z Unii. Wyeksportowano tam ponad 300 tys. t towaru. Najwięcej sprzedała Holandia, która dostarcza mrożone elementy kurcząt z kością i ma największy udział w tej kategorii produktów.

Źródło: Agrobiznes TVP