Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Wzrost eksportu

krowy
123RF Zdjęcie Seryjne

To najbardziej popularny produkt eksportowy. Sprzedaż wołowiny w ciągu roku wzrosła o 1/5. Importują ją nie tylko kraje Unii, ale także państwa arabskie, które kupowały i nadal kupują mięso z ubojów religijnych.

Witold Choiński informuje, że od ubiegłego roku Polska produkuje mięso na cele religijne, a rynki te są dodatkowym impulsem do rozwoju branży mięsnej. Większą popularnością cieszą się też przetwory i mrożonki. Tu odnotowano wzrost o odpowiednio 6 i 7%. Znaczny popyt pojawił się też na bydło. Głównie w Holandii, we Włoszech, w Hiszpanii, Bośni i Hercegowinie, Chorwacji oraz Francji. Tylko do tych krajów wysłaliśmy w tym roku ponad 110 tys. sztuk żywych zwierząt. Jak stwierdza Jerzy Wierzbicki z Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, konkurujemy głównie ceną, a chcielibyśmy konkurować także jakością. Jednak to, co niepokoi hodowców to dane mówiące o imporcie. Wychodzi na to, że w tym roku sprowadziliśmy z zachodu ok. 120 tys. sztuk cieląt. Głównie z Niemiec oraz Litwy, Łotwy i Estonii. Problem w tym, że import wciąż się zwiększa i tym samym zagraża rodzimej hodowli cieląt. Coraz częściej opłaca się bowiem sprowadzić zwierzęta z zachodu, odchować i sprzedać dalej.

Polska ma duży potencjał w hodowli bydła. Niestety w dużym stopniu niewykorzystany. Obsada bydła na 100 ha użytków rolnych nie przekracza u nas 40 sztuk (Niemcy mają prawie dwukrotnie więcej). Rekordzistą w Unii jest Holandia, gdzie na 100 ha utrzymywanych jest średnio aż 210 szt. bydła.

Źródło: Agrobiznes TVP