Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Pomór, pomoc, postęp

młode tuczniki w hodowli
123RF Zdjęcie Seryjne

ARiMR przyjmuje dokumenty do 10 listopada br. Sprawa dotyczy rolników z powiatu sejneńskiego, augustowskiego, białostockiego i sokólskiego, ale tylko w tych gminach, w których wprowadzono program bioasekuracji. Ci, którzy zdecydowali się na większe zabezpieczenia chlewni przed wirusem i ponieśli koszty inwestycji teraz mogą oczekiwać zwrotu części wydanych pieniędzy. Jest jednak warunek –  w chlewni musi być powyżej 50 sztuk świń. Andrzej Pleszuk z ARiMR w Białymstoku poinformował, że agencja zrefunduje do 50% kosztów, jakie poniósł hodowca (w ciągu 3 lat można uzyskać nawet 15 tys. EUR).

Tymczasem jak informują służby weterynaryjne nie ma jak na razie nowych przypadków wykrycia wirusa. Ostatni przypadek zanotowano na początku września. W sumie do tej pory wykryto 80 przypadków zachorowań u dzików. Wszystkie w wyznaczonej strefie, i wszystkie przy granicy z Białorusią.

Dla branży mięsnej to sygnał, że wirusa daje się kontrolować, ale znacznie ważniejsze jest, aby hodowcy stosowali wszystkie zasady bezpieczeństwa, czyli izolowali tuczniki przed dzikimi zwierzętami. A ci, którzy zdecydowali się na rezygnację z hodowli w zamian za rekompensaty nie rozpoczynali jej na nowo. Nawet mała hodowla, w której pojawi się wirus może doprowadzić do wielkich strat. Blisko 1/5 rolników z wyznaczonej strefy na Podlasiu zrezygnowała z utrzymywania zwierząt. Wnioski o rekompensaty złożyło ponad 270 rolników, czyli 18% gospodarstw objętych programem.

Źródło: Agrobiznes TVP