Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Cykl zamkniety, problem otwarty

hodowla prosiąt
123RF Zdjęcie Seryjne

Państwo Szczurowie z gminy Rzeczyca, kilka lat temu zdecydowali się na wybudowanie nowej chlewni. Korzystali przy tym z kredytu preferencyjnego. W tej chwili mają 50 macior i, choć jak podkreślają, praca nie jest łatwa, to jednak przynosi sporo satysfakcji – bo z każdego miotu jest średnio 11 prosiąt.

Gorzej jest jednak z opłacalnością. Z kalkulacji rolników wynika, że aby z hodowli świń wyjść na zero, trzeba za żywiec dostawać 4,5 zł/kg. A o takich cenach producenci mogą tylko pomarzyć. Ale produkować trzeba.

Część rolników skupiających się na hodowli trzody chlewnej, rozważa jednoczesne zainwestowanie w produkcję warzyw – jako drugiego kierunku rozwoju gospodarstwa. To jedyna możliwość poprawy opłacalności, bo zgodnie z przepisami, na rynku tuczników nie ma szans na jakąkolwiek interwencję czy wprowadzenie cen minimalnych.

Jedyna recepta na poprawę opłacalności, to orgaizowanie się i tworzenie własnych przetwórni. Pojawić się mają za to dodatcje na inwestycje w rozwój produkcji prosiąt oraz przetwórstwo. Nowe programy pomocowe powinny ruszyć jeszcze w tym roku.

Źródło: Rolpetrol za: Agrobiznes TVP