Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

W 2013 r. produkcja drobiu wzrośnie o 6,5 proc., w 2014 – nawet o 7,5 proc.

zakład produkujący drób
123RF Zdjęcie Seryjne

„W drugiej połowie roku przewiduje się przyspieszenie tempa wzrostu produkcji mięsa drobiu do ok. 7 proc. Dynamika eksportu nieznacznie wzrośnie w relacji do drugiego półrocza 2012 roku, a import będzie o 12 proc. mniejszy. Podaż na rynku krajowym zwiększy się o 5 proc.” – napisano w raporcie IERiGŻ.

„Według bieżących prognoz, produkcja mięsa drobiowego w całym 2013 roku wzrośnie do 1685 tys. ton, tj. o 6,5 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Import będzie prawdopodobnie o 7 proc. mniejszy, a eksport o ok. 10 proc. większy niż w 2012 roku” – dodano.

Analitycy Instytutu prognozują, że w 2014 roku tempo wzrostu produkcji mięsa drobiowego będzie prawdopodobnie wyższe niż w 2013 r. i wyniesie 7-7,5 proc.

„W pierwszej połowie przyszłego roku produkcja wzrośnie do ok. 850 tys. ton, tzn. będzie o ponad 7 proc. większa niż w analogicznym okresie br. Eksport może być większy o ponad 11 proc., a import o ok. 10 proc.” – napisano.

„Na zużycie w kraju pozostanie o 5,5 proc. więcej mięsa drobiowego niż w pierwszym półroczu br. Przy prognozowanym wzroście popytu krajowego o ok. 2 proc., stanowić to będzie czynnik ograniczający dynamikę wzrostu cen na rynku drobiu w 2014 roku” – dodano.

Zdaniem IERiGŻ bilansowe spożycie mięsa drobiowego zwiększy się w 2013 roku o 3,4 proc. wobec 4,4-procentowego wzrostu w 2012 roku.

„Słabsza dynamika konsumpcji drobiu utrzyma się prawdopodobnie także w pierwszym półroczu 2014 roku” – napisano.

„Mimo więc relatywnie korzystnych cen detalicznych drobiu względem mięsa czerwonego, wystąpiła wyraźna bariera popytowa, która będzie ograniczać tempo wzrostu cen w horyzoncie prognozy. Przewiduje się więc spowolnienie dynamiki rozwoju cen detalicznych mięsa drobiowego w drugiej połowie br. i w roku 2014. To z kolei może przyczynić się do niewielkiego pobudzenia konsumpcji drobiu w gospodarstwach domowych” – dodano.

Źródło: Portal Spożywczy za: PAP