Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Młyny, a ceny ziarna zbóż

kłosy zbóż
123RF Zdjęcie Seryjne

– Młynarstwo od lat zmaga się z dużymi wahaniami cen surowca. Jest to jeden z największych problemów tej branży, ponieważ koszt zakupu ziarna w wyprodukowaniu mąki wynosi między 80 a 85 proc. Dodatkowo, wzrastają pozostałe koszty – energii, pracy, koszty wynikające z konieczności przestrzegania bardzo wielu systemów zapewnienia jakości – mówi Jadwiga Rothkaehl.

Przypomina, że w 2008 roku ceny zbóż osiągnęły maksymalny poziom, a od tego czasu dwukrotnie silnie spadały lub rosły. Obecnie są wciąż na stosunkowo niskim poziomie. – Tymczasem ziarno jest zbierane raz do roku, a później trzeba je przechowywać w odpowiednich warunkach. Żaden młyn nie ma natomiast takiej powierzchni magazynowej i środków finansowych, by zabezpieczyć sobie ilość surowca na produkcję na cały rok – mów ekspert.

– Gwałtowne zmiany cen ziarna są niekorzystne, młynarze chcieliby najbardziej mieć stabilne ceny ziarna. Czynnik surowcowy jest jednym z głównych, które mogą spowodować, że przedsiębiorstwa przemysłu młynarskiego znajdą się w trudnej sytuacji ekonomicznej – mówi prezes Stowarzyszenia Młynarzy RP.

Jak ocenia Jadwiga Rothkaehl, to, kiedy niższa cena ziarna przełoży się na cenę mąki zależy od tego, jak młyny będą wykorzystywać zapasy ziarna z ubiegłego sezonu. – Jedne młyny mają większe zapasy, inne mniejsze, bo każde przedsiębiorstwo robi je w miarę swoich możliwości. Zazwyczaj młynarze starają się mieć zapas przynajmniej na 3 miesiące – mówi.

– Młynarz nie może dostosować ceny swojego produktu do ceny surowca. Problemu nie rozwiązują kontrakty zawierane z ustaloną ceną. Jest to dla młynarzy bardzo duży element ryzyka – jeśli podpiszę kontrakt z zagwarantowaną ceną mąki i w międzyczasie wzrasta cena ziarna, to wtedy przegrywam – dodaje.

Kolejny problem to duża konkurencyjność rynku. Jak informuje Jadwiga Rothkaehl, w Polsce jest o około 50 proc. za dużo zdolności przemiałowej. – Rocznie w Polsce przemiela się w młynach około 4-4,2 mln ton pszenicy i około 700 tys. ton żyta. W sumie około 5 mln ton ziarna. Tymczasem zdolności przemiałowe można oszacować na dwukrotnie wyższe – mówi prezes Stowarzyszenia Młynarzy RP.

– W tej sytuacji trwa konsolidacja rynku. Może nawet dojść do takiej sytuacji, jak w USA, gdzie 6 czy 7 dużych firm połączyło się i zostały trzy ogromne firmy, które mają większość rynku. Tak daleko posunięta konsolidacja następuje tam, gdzie jest bardzo niska marża produkcyjna, a młynarstwo należy do takich branż. Zysk jednostkowy jest bardzo mały, pracuje się na obrocie. Wtedy ważna jest minimalizacja wszelkiego rodzaju kosztów, np. transportu – dodaje.

W młynarstwo uderza także to, że znikają z rynku piekarnie co oznacza, że rynek mąki się kurczy. Jak tłumaczy Jadwiga Rothkaehl, obecnie do każdego piekarza jest kolejka młynów czekająca na możliwość dostawy mąki.

Jej zdaniem, konkurencja między poszczególnymi podmiotami będzie wzmagała się w przyszłości. – Ekonomicznie wygrają ci najwięksi, którzy mają najniższe koszty jednostkowe. Mniejsze zakłady utrzymają się na rynku, jeśli znajdą dla siebie niszę rynkową, którą może być np. produkcja ekologiczna, dostawy do zakładów piekarniczych oddalonych od dużych skupisk ludzi, czy mąki specjalistyczne, jak mąka razowa – mówi prezes Stowarzyszenia Młynarzy RP.

Źródło: farmer.pl za: Portal Spożywczy, PB