Ceny zbóż, notowania, aktualności

Produkcyjny sukces producentów rzepaku

Produkcyjny sukces producentów rzepaku

rzepak gotowy do zbiorów
123RF Zdjęcie Seryjne

Warto zaznaczyć, że tegoroczne względnie wysokie zbiory rzepaku znajdują się jednak poniżej linii potencjału przerobowego przemysłu olejarskiego wynoszącego 3,2 mln ton. Ponadto, są one również poniżej krajowych potencjalnych możliwości produkcyjnych tej rośliny szacowanych na ponad 3 mln ton. Biorąc powyższe pod uwagę wydaje się, że teza o tegorocznej nadprodukcji rzepaku w żaden sposób nie przystaje do istniejących potencjalnych możliwości jego produkcji i przerobu.

Niestety, odniesiony sukces produkcyjny kwitowany jest przez niektórych producentów rzepaku określeniami "skandal", "nienormalna sytuacja" oraz zapowiedziami akcji protestacyjnych. Na fali "zawodu cenowego" rolników okazję do zaistnienia medialnego zauważyli i postanowili wykorzystać również niektórzy politycy domagający się niemożliwej formalnie i prawnie interwencji państwa na rynku rzepaku, a nawet składający do UOKiK i ABW doniesienia o podejrzeniu zaistnienia zmowy cenowej na rynku rzepaku.

Tak naprawdę jedyne, co jest nienormalne w tych wszystkich komentarzach i reakcjach to fakt odnoszenia obecnej sytuacji rynkowej do sytuacji w roku ubiegłym, ponieważ nie wolno porównawać nieporównywalnego. Ignorowanie tej zasady musi nieuchronnie prowadzić do wyciągania fałszywych wniosków. Prawdziwość powyższego stwierdzenia uzasadniona jest faktem, że w odróżnieniu od bieżącego roku sytuacja na rynku rzepaku w ciągu ostatnich trzech lat kształtowana była przez wyjątkowo nie sprzyjające tej uprawie warunki pogodowe skutkujące zbiorami niższymi niż w latach bardziej jej sprzyjających.

Niezależnie od emocji, obiektywne pozostaje to, że nasiona rzepaku są towarem, który podlegał, podlega i wszystko wskazuje, że będzie jeszcze długo podlegał podstawowemu prawu rynkowemu, prawu podaży i popytu. Wobec powyższego argumentacja, że rok temu rolnicy otrzymywali za tonę nasion rzepaku ponad 2 tys. zł, jakkolwiek prawdziwa, jest zupełnie chybiona, ponieważ rok temu zbiory rzepaku wyniosły zaledwie 1,9 mln ton.

Jak wynika z przedstawionych danych na rynku rzepaku w ciągu ostatniego dziesięciolecia bardzo podobna do tegorocznej sytuacja miała miejsce w roku 2009, kiedy w związku z podobną wielkością zbioru, ceny skupu osiągnęły również poziom zbliżony do obecnych.

Omawiając sytuację na rynku rzepaku w perspektywie dekady na uwagę zasługuje również fakt poważnego wysiłku ekonomicznego, jakiego musiał dokonać krajowy przemysł olejarski w okresie niedoboru krajowego surowca w latach 2010-2012. Wysiłku, którego celem było nie dopuszczenie do dramatycznej obniżki poziomu produkcji oleju rzepakowego jaka mogłaby bez niego nastąpić. O tym jednak nikt nie chce mówić, mimo że kilka z kilkunastu działających wówczas w Polsce firm olejarskich nie wytrzymało szokowego wzrostu poziomu "rolniczej opłacalności produkcji rzepaku" i upadło.

Źródło: Portal Spożywczy za: Oil Express

Powrót do aktualności