Ceny zbóż, notowania, aktualności

Prof. Pisula: Firmy mięsne mogą oszczędzić na skupie żywca

Prof. Pisula: Firmy mięsne mogą oszczędzić na skupie żywca

W przypadku trzody chlewnej zakłady przetwórstwa mięsa mają większe szanse na kontrakty z wielkimi firmami. - Trzeba sobie jednak uzmysłowić, że w tej chwili w Polsce hodowlą trzody chlewnej zajmuje się ok. 300 tys. gospodarstw. Większych ferm, produkujących na poziomie powyżej stu tuczników, jest tak naprawdę 80 tys. Dopiero niedawno Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus zaczął głośno mówić o tym, że ferma hodowlana powinna posiadać minimum dwieście loch, aby móc wyprodukować ilość prosiąt mogącą zapewnić „za jednym zamachem" całe zasiedlenie - zauważył prof. Pisula. - To może pomóc rozwiązać problem marży na skupie żywca. W przypadku trzody chlewnej marże pośredników wynoszą między 7 a 10 proc. - dodał.

Zwrócił uwagę, że w przypadku zakładów ubojowych koszt pozyskania surowca generuje w przybliżeniu 70 proc. kosztów operacyjnych. - Gdzie jeszcze można szukać oszczędności? Na pewno w poprawnym wykonywaniu czynności technologicznych. To odgrywa olbrzymią rolę - podkreślił profesor. - Od 1 stycznia wchodzą w życie nowe przepisy odnośnie dobrostanu w zakresie przygotowania zwierząt do uboju. Według danych z badań Instytutu Przemysłu Mięsnego, oddziału w Poznaniu, blisko połowa tusz wieprzowych wykazuje wady technologiczne. W 40 proc. sztuk buhajów występuje wada DFD. Jeśli potrafilibyśmy przygotować zwierzęta do uboju w taki sposób, aby uniknąć tego typu błędów, mielibyśmy szansę na zwiększenie zysków - zaznaczył.

Wskazał także na temat wychładzania poubojowego. - Prawdą jest, że szybkie dwufazowe wychładzanie daje oszczędność na poziomie ok. jednej jednostki procentowej. Przy 100 tonach dziennie oznacza to olbrzymie oszczędności. Jednakże prawdą jest również to, że przyspieszone wychładzanie nie pozwala mięsu kulinarnemu dojrzewać - podkreślił prof. Andrzej Pisula. - Mięso kulinarne trafia na rynek po 72-90 godzinach od momentu uboju. W tych warunkach nie możemy mówić o kulinarnej jakości mięsa wołowego. Tak krótki czas pozwala też poddawać w wątpliwość jakość kulinarnego mięsa wieprzowego - ocenił.

Źródło: Portal Spożywczy

Powrót do aktualności