Niezły kąsek

To jednak dopiero początek – zapowiadają drobiarze. Prawdziwa kampania promująca mięso ma ruszyć w przyszłym roku. A kosztować może nawet 20 milionów złotych.

Jeszcze kilka lat temu w Polsce jadło się kilkanaście kilogramów drobiu rocznie na osobę. Dziś to już nawet blisko 30.

Przyczyn tak wyraźnego wzrostu spożycia jest wiele. Najważniejszą wydaje się być jednak cena. Drób jest jednym z najtańszych mięs w Polsce. To przewaga, którą trzeba wykorzystać dodają drobiarze i zapowiadają kampanie promocyjne. Pierwsza ruszy za kilka miesięcy i ma zachęcić do kupowania gęsiny.

Koszt akcji promocyjnej wyniesie 2,5 miliona złotych. Ale prawdziwe uderzenie medialne nastąpi w przyszłym roku. Podobnie jak budżet, także i zasięg będzie znacznie większy.

Z planowanych 20 milionów złotych branża chce sfinansować promocję drobiu poza granicami kraju. Chodzi tu o rynek niemiecki, gdzie polskie mięso sprzedaje się dobrze, ale nie bardzo dobrze.

Leszek Kawski, Krajowa Rada Drobiarstwa: „W tych roku musimy złożyć wniosek do Komisji Europejskiej, ona ma pół roku na rozpatrzenie tego wszystkiego, decyzja będzie w czerwcu przyszłego roku. Jeżeli będzie pozytywna – ruszymy z dużym programem.”

Z podobnego mechanizmu korzystają już między innymi producenci wieprzowiny i mleka. Są to pierwsze projekty finansowane z funduszu promocji żywności. Wszystkiemu przygląda się resort rolnictwa, który zapowiada, że w razie konieczności ustawę poprawi.

Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa: „W wielu przypadkach są to procesy na kilka miesięcy, nawet na kilka lat. Jeśli mamy uwzględnić zamierzone cele zwiększenia sprzedaży czy różnicowania produkcji z poszczególnych grup. Tak więc za wcześnie żeby oceniać przychylnie lub negatywnie.”

Do tej pory fundusze promocji zgromadziły ponad 33 mln zł. Z czego największa część należy do branży mleczarskiej. Fundusz Promocji Mleka ma na koncie prawie 10 mln złotych, z czego prawie połowę już wydano.

Źródło: Agrobiznes, TVP