Eksporterzy na schwał

Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Rzeszowie wynika, że rolnicy nie są zbytnio zadowoleni. Jak się okazuje największy problem stanowi dla nich nie poziom dochodów, lecz ich stabilność.

W obecnej sytuacji nie ma się czemu dziwić. W czasach kryzysu (który załamał nie jeden budżet) nie mozna byc już niczego pewnym. W Instytucie Ekonomiki rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej padają niemal filozoficzne stwierdzenia o tym, że historię gospodarczą zmieniają nie powolne ewolucyjne zmiany, ale rewolucyjne zwroty akcji.

Takim właśnie zwrotem był kryzys, który dał w naszym kraju o sobie znać jesienią ubiegłego roku. Na zmniejszenie dochodów na wsi miał wpływ spadek cen produktów rolnych i spowolnienie gospodarcze – tak przynajmniej wynika z raportu rządu. Jak temu zaradzić? W tej sprawie posłowie będą się wkrótce naradzać.

Co wzrosło, a co zmalało? Nastąpił boom na mięso – wzrosły ceny trzody, bydła, drobiu. Spadły za to ceny zbóż (chociaz nie tak drastycznie, jak na zachodzie). Ceny nawozów spadły o 10 procent w stosunku do cen sprzed dwóch-trzech lat.

W ciągu pierwszych 7 miesięcy br. saldo wymiany handlowej wyniosło 1 mld 290 mln zł, czyli o ok. 77 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Z kolei od stycznia do lipca br. produkcja artykułów spożywczych była o 1,9 proc. większa niż przed rokiem.

Źródło: farmer.pl