Dyrektor Coface: Recesja nie ma dotąd znaczącego wpływu na wzrost upadłości polskich zakładów mięsnych

Branża mięsna już przed kryzysem charakteryzowała się wysokim zadłużeniem i okresowymi problemami z płynnością przedsiębiorstw – ocenia Maciej Drowanowski, dyrektor zarządzający Coface Poland.

Istotny dla obecnej kondycji branży mięsnej był okres dostosowywania się polskich zakładów do wymogów Unii Europejskiej. – Niektóre zakłady w tym okresie mocno zainwestowały w nowe technologie i poprawę warunków sanitarnych – zauważa Drowanowski. – Przy fluktuacjach wartości waluty i cen żywca, obsługa zaciągniętych na inwestycje kredytów często doprowadza firmy do problemów finansowych. To specyfika branży a nie gwałtowna zmiana wywołana kryzysem finansowym – dodaje.

– Recesja nie ma dotąd znaczącego wpływu na wzrost upadłości polskich zakładów mięsnych – podkreśla Maciej Drowanowski. Jako przykład dyrektor Coface podaje obecne kłopoty PKM Duda – Koncern ma problemy, ale z powodu opcji walutowych, a nie nagłej zmiany na rynku. Oczywiście, widzimy wśród naszych klientów pewne trendy związane ze spowolnieniem gospodarczym. Na pewno na kryzysie mocno ucierpiał eksport za wschodnią granicę, np. do krajów nadbałtyckich. Widzimy wśród naszych klientów próby znalezienia nowych, często egzotycznych rynków zbytu. Niektórzy producenci mięsa chcą eksportować do Turcji, Grecji czy na Cypr. Widzą tam szanse dalszego rozwoju – informuje.

Z analiz Coface wynika, że w przypadku odleglejszych od Polski rynków więcej jest jednak argumentów przeciwko eksportowi mięsa. – Trudno rozwinąć tam swoją obecność biznesową. Głównymi czynnikami utrudniającymi ekspansję jest logistyka i transport – tłumaczy dyrektor Coface Poland. – Przy wysyłce mięsa do tych krajów pojawia się wiele reklamacji. Importerami są najczęściej średniej wielkości podmioty i stąd często pojawiają się problemy z uregulowaniem należności. Wiadomo, że mięso jest specyficznym towarem i trudno je wycofać. Ze względu na długi transport trudno skorygować reklamację. Z tych względów odległe kraje oceniamy, jako mało perspektywiczne dla branży – podsumowuje.

Źródło: portalspozywczy.pl