Ceny zbóż, notowania, aktualności

Wielu rolników uwierzyło, że ziarno podrożeje i zdecydowało się na jego przechowywanie

Wielu rolników uwierzyło, że ziarno podrożeje i zdecydowało się na jego przechowywanie

- Lepiej już było - mówią rolnicy, którzy stracili nadzieję na wzrost cen zbóż i próbują jak najszybciej sprzedać ziarno. Sprzedających jest coraz więcej i to także przyczynia się do kolejnych spadków.

- Bardzo żałuję, że nie sprzedałem zboża na przełomie lipca i sierpnia - przyznaje gospodarz z powiatu sępoleńskiego. - Głupi byłem, bo dałem się przekonać sąsiadowi, który twierdził, że na przednówku za tonę pszenicy konsumpcyjnej będą płacić co najmniej 700 złotych.

Ten rolnik aż 90 proc. ubiegłorocznych plonów zbóż, wciąż przechowuje w silosach. - Dziś jestem pod ścianą, bo nie mam pieniędzy nawet na nawozy - dodaje. - Będę musiał sprzedać chociaż część ziarna. Problem w tym, że za tonę pszenicy dobrej jakości odbiorcy proponują zaledwie około 500 złotych.

Pod koniec lipca minionego roku w Zakładach Przetwórstwa Zbożowo-Młynarskiego w Kruszwicy za tonę pszenicy konsumpcyjnej płacono 650 zł (bez VAT). Dziś producenci, którzy podpisali z zakładami umowę na przechowywanie ziarna mogą sprzedać pszenicę po 520 zł za tonę (netto), pozostali dostaną 490 zł.

- Im bliżej kolejnych żniw, tym ceny będą niższe - uważa Edmund Kowalski, prezes Zakładów Przetwórstwa Zbożowo-Młynarskiego w Kruszwicy.

Członkowie grup producentów rolnych "Agro-Kłos" i "Łan" (Wtelno, gm. Koronowo) mają jeszcze sporo zboża dobrej jakości. - Ale w związku z tym, że ceny spadły, wstrzymaliśmy się ze sprzedażą - mówi Włodzimierzem Kulczykiem, prezes grup. - Trudno powiedzieć jak do kolejnych żniw zachowa się rynek, ale liczymy, że ceny wzrosną przynajmniej do poziomu sprzed miesiąca. Wtedy płacono około 600 złotych za tonę pszenicy konsumpcyjnej.

Nie wszyscy mogą jednak czekać. - Od połowy minionego tygodnia mamy więcej ofert sprzedaży - mówi Zbigniew Czarny z Młynów Tadeusza Michalczyka w Szczepankach (gm. Łasin). - Niektórzy rolnicy obawiają się, że spadki będą jeszcze większe, więc sprzedają ziarno i to też przyczynia się do obniżenia ceny.
Duży wpływ na wahania cen ma też kurs euro. Przed miesiącem, gdy złotówka była słabsza, za tonę pszenicy na eksport płacono nawet 615 zł.

Dr Jadwiga Seremak-Bulge z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej uważa, że ceny nadal będą się wahać. - W zależności od tego co się bardziej będzie opłacać: eksport czy import zbóż - dodaje. - Ceny pozostaną jednak raczej na niskim poziomie.

Jej zdaniem wiele wyjaśni się w maju, gdy będą już znane pierwsze prognozy tegorocznych zbiorów zbóż na rynkach światowych.

Zapowiedzi urodzajnego roku mogłyby najbardziej zaszkodzić tym, którzy wciąż przechowują ziarno. I to nie tylko pszenicę. Od lipca tona żyta jest niższa o ok. 100 zł i to ziarno wciąż tanieje chociażby dlatego, że polski przemysł gorzelniany upada.
Zbigniew Czarny nie wyklucza "zbożowej górki". Możemy się jej pozbyć przed kolejnymi żniwami m.in. dzięki trzodziarzom, którzy rozwijają produkcję tuczników i potrzebują coraz więcej paszy.

A ceny zbóż paszowych zbliżyły się już do stawek proponowanych za ziarno konsumpcyjne (bywa, że różnica wynosi 10-20 zł za tonę).

 

Źródło: Gazeta Pomorska

Powrót do aktualności