Jajkiem w ministra

Rolnicza „Solidarność” demonstrowała wczoraj przed ministerstwem rolnictwa. Obie strony zarzucają sobie brak dobrej woli i chęci do rozmów. Związkowcy twierdza, że rząd nie chce odpowiadać na ich pisma. Marek Sawicki twierdzi, że to kłamstwo, a dialog jest prowadzony na bieżąco. Ale to raczej nie przekonało demonstrantów, którzy jego zastępcę obrzucili jajkiem.

Wśród postulatów przewijają się wszystkie bolączki polskich rolników. Niska opłacalność produkcji, problemy z dostępem do unijnych funduszy oraz żądania podjęcia działań przeciwko sieciom hipermarketów. Rozgoryczenie rolników łatwo zrozumieć. Po rekordowym 2007 roku już nic nie pozostało. Ceny skupu są znów wyjątkowo niskie.

Do protestujących wyszedł wiceminister rolnictwa, który tłumaczył działania rządu. Przekonywał, że nie wszędzie ceny skupu są tak niskie.

Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa: na szczęście troszkę lepiej za tucznika też mamy płacone w porównaniu do tego co było przez ostatnie dwa i pół roku.

Ale to nie przekonało rolników. Rolnicza Solidarność swoje postulaty przekazał premierowi i ministrowi w październiku. I zdaniem jej szefa do tej pory nikt nie odpowiedział. Rząd twierdzi, że to kłamstwo.

Jerzy Chróścikowski – NSZZ „Solidarność” RI: ja jestem zbulwersowany tym, że pan minister próbuje mnie atakować i mówi, że ja kłamię. Ja powiem tak. Odpowiedzi żadnej nie ma.

Marek Sawicki, minister rolnictwa: tylko w tym półroczu, 11 sierpnia odpowiedź na pismo pana Chróścikowskiego, 30 września, 10 października, dalej, 12 listopada, 9 grudnia.

Związkowcy nie przyjęli zaproszenia na rozmowy do ministerstwa.

Źródło: Agrobiznes, TVP1