Ciągła niepewność i wciąż duże niezdecydowanie co do kierunku cen paliwa

Rynek paliwowy w USA nadal boryka się ze skutkami huraganów Ike i Gustav. Amerykańskie zapasy benzyn są teraz na najniższym od 40 lat poziomie. Nerwowość na rynkach podtrzymuje bankructwo kolejnego banku za oceanem – komentują maklerzy z Łodzi.

I dodają, że w nadchodzących tygodniach zapasy powinny jednak zacząć się odbudowywać. W tej sytuacji niewykluczone, że dość szybko powrócą do poziomu 90 dolarów za baryłkę. Ale na razie dziś w Nowym Jorku baryłka ropy naftowej kosztuje niewiele ponad 101 dolarów. W Londynie jest nieco taniej.

Jak szacują eksperci, długoterminowe perspektywy zakładają jednak dalszy wzrost cen. Mimo problemów gospodarczych w USA i w Europie, światowy popyt na energię w najbliższych latach będzie rósł. Zobaczmy teraz jak wygląda sytuacja na naszym podwórku.

Analizując rynek paliw widać, że w porównaniu do ubiegłego roku ceny najpopularniejszej benzyny „95” i autogazu w porównaniu do cen oleju napędowego zmieniły się nieznacznie. Litr „95”-tki jest droższy średnio o 6 groszy. Gazu o 3 grosze. Stawki oleju napędowego są wyższe aż o 42 grosze.

Źródło: Agrobiznes, TVP1