ARiMR nie podpisała żadnych umów

Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa pozostało pięć tygodni na podpisanie umów z 1339 kujawsko-pomorskimi rolnikami.

Żeby zyskać więcej czasu, wzywa gospodarzy, do uzupełniania wniosków. Przyjeżdżają więc do Torunia, by wpisywać swoje… drugie imiona.

Rolnicy na unijne dotacje, dzięki którym mogliby unowocześnić swoje gospodarstwa, czekają już od listopada zeszłego roku. Istnieje ryzyko, że za ponad miesiąc złożone przez nich wnioski stracą ważność. ARiMR od chwili ich zebrania ma bowiem rok na podpisanie z gospodarzami umów. – Wierzę, że się uda. Jeśli nie, będę prosił Komisję Europejską o przedłużenie tego terminu – zapewnia Marek Sawicki, minister rolnictwa.

Praca idzie urzędnikom opornie. W całym kraju złożonych zostało ponad 18 tys. wniosków, a umów podpisano na razie kilka. W Kujawsko-Pomorskiem żadnej. – Na razie sprawdzamy wnioski i wzywamy rolników do ich uzupełnienia – mówi Andrzej Gross, dyrektor regionalnego oddziału ARiMR w Toruniu.

Gospodarze jeżdżą więc do oddziału po to, by wpisywać na przykład swoje drugie imiona. – Sporo jest tych braków. Niektórzy źle wyliczyli kwestie rachunkowe, nie dołączyli ofert na maszyny albo świadectw potwierdzających ich kwalifikacje – wylicza dyrektor.

Na uzupełnienia i poprawki rolnicy mają trzy tygodnie. Mimo to Andrzej Gross wierzy, że kierowany przez niego oddział zdąży do 10 listopada podpisać wszystkie umowy. – Przeszkoliliśmy już pracowników naszych biur powiatowych, by mogli pomóc w Toruniu – dodaje.

Zniecierpliwieni sytuacją są nie tylko gospodarze, ale też firmy sprzedające maszyny rolnicze. – Mamy pełen plac. Nie chcemy sprzedawać zamówionych wcześniej maszyn przypadkowym klientom. Wiem, że ryzykujemy, ale chcemy być lojalni w stosunku do tych osób, z którymi wcześniej się umówiliśmy – przyznaje Aleksandra Piotrowska, właścicielka firmy „Zip Agro” z Kurzejewa (gm. Warlubie).

Unijne dotacje, które wynoszą 20-300 tys. zł, można wykorzystywać na zakup ziemi, remont budynków. Gospodarze głównie wnioskowali jednak o pomoc na zakup maszyn rolniczych.

Źródło: Gazeta Pomorska