KRUS a podatek

Jeszcze nie trafiła pod obrady Rady Ministrów, a już jest mocno krytykowana. Dziś kolejne podejście rządu do reformy Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Podstawowy zarzut to brak zdecydowanych zmian.

Doradca prezydenta do spraw rolnych mówi nawet, że to tylko czysto kosmetyczne poprawki, a rząd powinien wprowadzić liczenie podatków i składek ubezpieczeniowych na podstawie rzeczywistych dochodów.

Tydzień temu rząd nie zajął się reformą KRUS-u, bo wybuchła afera wokół jego prezesa, którego w końcu premier odwołał ze stanowiska. Dziś kolejne podejście. Co jest w propozycjach przygotowanych przez ministra rolnictwa.

Marek Sawicki – minister rolnictwa: chcemy dać rolnikom szansę na zróżnicowanie składki ale także gwarancję, że w ramach zróżnicowanej składki, będą mieli wyższe-godziwe uposażenie emerytalno-rentowe.

Składka ma być liczona na podstawie tzw. hektarów przeliczeniowych. To szacunkowa metoda liczenia dochodów oparta na wielkości gospodarstwa oraz cenie zbóż. W ten sposób liczy się podatek rolny. Zdaniem wielu metoda zawodna i nieprecyzyjna.

Jan Krzysztof Ardanowski doradca Prezydenta RP ds. rolnictwa: musimy przyjąć pewne rozwiązanie, że wprowadzamy liczenie na poziomie każdego gospodarstwa. Liczenie kosztów, liczenie przychodów i ustalamy jaki jest faktyczny dochód w gospodarstwie i od tego dochodu uzależniamy płacenie podatków jak również wielkość składki na ubezpieczenie społeczne.

Minister rolnictwa także uważa, że takie rozwiązanie jest najlepsze, ale… jeszcze nie teraz. Dyskusje na ten temat powinna zdaniem Marka Sawickiego rozpocząć się w 2010 roku. Tymczasem zdaniem ekspertów Polska przed podatkiem dochodowym w rolnictwie nie ucieknie.

prof. Andrzej Kowalski – IERiGŻ: warunkiem wprowadzenia jest wprowadzenie rachunkowości. I myślę, że wbrew obawom wielu lobbystów rolniczych – rolnicy doskonale dadzą sobie radę.

Rządowy projekt reformy KRUS-u przewiduje, że wyższe składki będą już płacić rolnicy powyżej 50 hektarów przeliczeniowych. Dla nich stawka wynosić będzie 63 złote miesięcznie. Najwyższą składką dla właścicieli 300 hektarów ustalono na 305 złotych miesięcznie. Przyjęcie takich kryteriów oznacza, że większe składki będzie płacić 15 tysięcy osób czyli zaledwie 1 proc. rolników.

Źródło: Agrobiznes, TVP1