Spadki cen smucą wieś

Od miesiąca na giełdach i w skupie znacznie tanieją owoce i zboża. Według ING w całym roku wzrost cen żywności sięgnie 3,8 proc. To o połowę mniej niż w 2007 r.

Tanieją przede wszystkim owoce i zboża – rozpoczęte niedawno żniwa i zbiory owoców będą dobre, pewne jest więc, że już wkrótce zwiększy się podaż. Rolnicy, którzy oczekiwali wysokich cen skupu, będących skutkiem suszy, są rozczarowani. – Ceny są śmiesznie niskie. Kilogram śliwek kosztuje od 0,6 zł, tyle samo – główka kapusty. To pięć razy mniej niż przed rokiem. A jesteśmy dopiero na półmetku zbiorów – mówi Maciej Knera z Warszawskiego Rynku Hurtowego Bronisze. Na spadkach cen zyskują za to konsumenci.

Zbiory jabłek i śliwek zapowiadają się rekordowo. Zdaniem Tomasza Smoleńskiego z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, jabłka przemysłowe mogą mieć wyjątkową, nieopłacalną dla producentów cenę – poniżej 20 gr za kg (w 2007 roku – 74 grosze). Podobnie jest z wiśniami.

GUS wstępnie szacuje produkcję zbóż i rzepaku na 23,1 – 23,6 mln ton, tj. o 7 – 9 proc. mniej od wysokich zbiorów ubiegłorocznych. Teoretycznie pszenica powinna więc drożeć, jej notowania zbija jednak tani import. – Spadki cen w okresie letnim to naturalne zjawisko. W tym roku może zostać pogłębione przez spadki notowań surowców na rynkach światowych – ocenia Dariusz Winek, główny ekonomista Banku BGŻ.

W ciągu miesiąca pszenica staniała na świecie o ponad 15 proc., a kukurydza – 25 proc. – Wzrost cen surowców rolnych, zwłaszcza zbóż, jest mało prawdopodobny. Wpływ na to mają dobre prognozy zbiorów największych producentów – dodaje Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Według tego banku w lipcu ceny żywności obniżą się o 1 proc. w porównaniu z czerwcem (kiedy także spadały). W sierpniu nastąpią dalsze obniżki. Ekonomiści spodziewają się, że indeks cen żywności pójdzie w górę dopiero na przełomie trzeciego i czwartego kwartału.

Żywność będzie w coraz mniejszym stopniu przyczyną inflacji. ING Bank Śląski spodziewa się, że w drugiej połowie roku średnioroczny wzrost cen żywności wyniesie średnio 5,5 proc. (w grudniu – 3,8 proc.), podczas gdy w pierwszej było to 7,4 proc. Według BGŻ indeks roczny żywności obniży się z 7,6 proc. w czerwcu do 4,1 proc. w grudniu. Spadek byłby większy, gdyby nie drożejące mięso i niektóre warzywa.

Taniejące surowce rolne nie przekładają się na niższe ceny w sklepach. Detaliści niechętnie schodzą z wysokich w ostatnich miesiącach marż.

Źródło: Rzeczpospolita