Rozpoczął się skup rzepaku

W branży olejarskiej rozpoczął się gorący okres – skup rzepaku. Firmy zrzeszone w Polskim Stowarzyszeniu Producentów Oleju zrealizowały już pierwsze dostawy surowca.

Mimo suszy plony rzepaku zapowiadają się pomyślnie, a ich poziom spodziewany jest na podobnym do ubiegłorocznego (około 2 mln ton). Zrealizowane w pierwszej połowie lipca dostawy, to głównie rzepak koszony dwuetapowo. Rolnicy rozpoczęli już także koszenie jednoetapowe, które jest obecnie utrudnione z uwagi na padające deszcze. Średnie zaawansowanie żniw w kraju to około 25 proc.

Pierwsze dostawy mogą także świadczyć o zadowalającej jakości nasion. Będzie to zapewne odróżniać ten sezon od ubiegłorocznego, kiedy odnotowano jedną z najgorszych w historii jakość dostarczanego surowca.

W pierwszych tygodniach lipca ceny rzepaku na polskim rynku przekraczały 1400 zł, co wynikało z wysokich notowań tego surowca na paryskiej giełdzie – popularnie zwanej Matif. Ceny rzepaku w Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, ustalane są właśnie na podstawie dziennych notowań Matif i aktualnego kursu euro. Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju w ciągu ostatnich miesięcy przeprowadziło internetową sondę, której pytanie brzmiało: „Czy notowania Matif są dobrym wyznacznikiem cen rzepaku w Polsce”. Do dnia 24 lipca br. 71 procent respondentów udzieliło twierdzącej odpowiedzi.

Niektóre firmy członkowskie PSPO oferowały producentom rolnym możliwość podpisania kontraktów terminowych na sprzedaż rzepaku począwszy od jesieni ubiegłego roku, poprzez zimę i wiosnę. Rolnicy otrzymywali w tym okresie oferty od 1300 zł do nawet 1680 zł, nie byli jednak do nich przekonani, spodziewając się cen w sezonie około 1800 zł. W rezultacie tylko część gospodarstw skorzystało z tej oferty i podpisało kontrakty na aktualne zbiory.

Jeszcze w pierwszym tygodniu lipca br. notowania Matif oscylowały wokół 460 euro za tonę rzepaku. Począwszy jednak od 7 lipca br., zaczęto obserwować spadek notowań, któremu dodatkowo towarzyszył spadek kursu euro. W przeciągu ostatnich dwóch tygodni notowania spadły do poziomu około 400 euro, a więc o 60 euro, co nie mogło zostać niezauważone również przez polski rynek. Oprócz cen nasion rzepaku spadły ceny olejów i śrut oleistych na światowych giełdach. 3 lipca br. olej rzepakowy na Rotterdamie kosztował 1040 euro, a 24 lipca br. już tylko 920 euro na dostawy sierpień-październik.

Źródło: ROL-PETROL