Czy reforma WPR zmierza w dobrym kierunku?

Eksperci twierdzą, że świat ociera się o klęskę głodu. To samo mówiono 12 lat temu, kiedy to na skutek ogromnego spadku zapasów zboża, ceny pszenicy wzrosły nagle o 50 procent. Wtedy udało się opanować sytuację. Tym razem nie chodzi tylko o zboże.

Dziś gwałtownie rosną ceny niemal wszystkich produktów żywnościowych. Klęski żywiołowe i rosnące koszty produkcji – głównie paliwa – sprawiają, że w niektórych regionach świata żywności rzeczywiście brakuje. Europy to jeszcze nie dotyczy. Ale już nie wszystkich europejczyków stać na coraz droższą żywność.

Kilka dni temu na szczycie Światowej Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa FAO apelowano o pilne zwiększenie produkcji żywności aż o 50 procent, co dla niektórych jest szokiem. Ale świat stał się globalną wioską i gospodarcze kryzysy a także nastroje społeczne szybko przenoszą się z kontynentu na kontynent. Podobnie jak konsekwencje zmian klimatycznych. Wszystko to jest powiązane niewidzialną siecią zależności i odbija się na sytuacji bytowej biedniejszej ludności, powodując społeczne niezadowolenie.

Dziś syta Europa i Ameryka zaczynają rozumieć, że muszą pomóc innym krajom choćby dlatego, że w ten sposób zapobiegną własnym kłopotom. Jak to zrobić w sytuacji, gdy do wyżywienia jest coraz więcej ludzi i rosną wymagania konsumentów? Tymczasem polityka Unii Europejskiej od wielu lat konsekwentnie zmierza do ograniczania produkcji rolnej.

Dziś trzeba zmienić kierunek myślenia i zachęcić rolników do zwiększenia tej produkcji. Czy jednak ostatnie pomysły Komisji Europejskiej, które mają reformować Wspólną Politykę Rolną będą rzeczywiście służyć zwiększeniu podaży żywności i czy obniżą jej ceny? Likwidacja większości premii eksportowych, skupu interwencyjnego, oddzielenie dopłat od produkcji i zmniejszenie tych dopłat raczej nie będą zachętą dla rolników. Może nią być jedynie stopniowe odchodzenie od limitów produkcji mleka. Ale też trzeba wziąć pod uwagę, że produkcja mleka to taki rodzaj działalności, którego z natury rzeczy nie da się przyśpieszyć.

Źródło: Agrobiznes, TVP1