Ceny żywności wzrosną o 10-15 proc.

Z analiz ministerstwa rolnictwa wynika, że realny wzrost cen żywności w 2008 roku wyniesie w Polsce 10-15 proc. – powiedział PAP wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak.

„Obecny wzrost cen żywności ma charakter globalny i należy spodziewać się, że ceny nadal będą rosły. Z naszych analiz wynika, że wzrost cen żywności w 2008 roku wyniesie w Polsce 10-15 proc. rok do roku” – powiedział wiceminister.

Ceny żywności, jego zdaniem, podążają za cenami energii oraz wzrostem kosztów pracy i cen surowców rolnych.

„Wspólnie z resortem pracy szacujemy, że w okresie prac sezonowych brakuje ok. 200-300 tys. osób – tak zwanych pracowników sezonowych. Rosną zatem płace i co za tym idzie – koszty produkcji. Dodatkowym czynnikiem zwiększającym koszty są utrzymujące się wysokie ceny energii oraz inflacja” – zaznaczył.

Wiceminister spodziewa się, że ceny zboża utrzymają się, a nawet wzrosną, jeżeli warunki pogodowe w tym roku nie będą sprzyjające i nie zmieni się popyt światowy.

„Nieurodzaj i rosnący globalny popyt w zeszłym roku spowodowały, że na dzień dzisiejszy ceny zboża są o 40 proc. wyższe niż w analogicznym okresie zeszłego roku i nadal rosną” – powiedział Ławniczak.

„Trzeba się tu spodziewać tendencji wzrostowej. Nic nie zapowiada spadku cen. Gdyby zbiory w Polsce wyniosły 28 mln ton – jak wstępnie szacuje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – moglibyśmy spodziewać się, że ceny zboża spadną o 20-30 proc. Jednak przymrozki w kwietniu lub w maju mogą spowodować spadek plonów i dalszy wzrost cen” – dodał.

Według prognoz ministerstwa, w najbliższym czasie należy spodziewać się niewielkiego spadku ceny mięsa wołowego oraz mleka, a także utrzymania się niższych cen drobiu.

Ceny trzody powoli rosną i takiej tendencji należy się spodziewać w najbliższych miesiącach.

„W ciągu miesiąca cena tucznika powinna wzrosnąć maksymalnie do 3,80 zł/kg, ale nie powinno spowodować to wzrostu ceny dla konsumenta. W marcu ceny owoców były wyższe o ok. 20 proc. niż rok temu (przymrozki w zeszłym roku spowodowały spadek plonów o ok. 50 proc.) i prawdopodobnie utrzymają się na tym poziomie; ewentualnie mogą lekko maleć. Tańsze niż rok temu są warzywa. Spodziewamy się również kilkuprocentowego spadku cen wołowiny oraz spadku ceny mleka o ok. 12 proc. w najbliższym czasie” – powiedział wiceminister.

Ławniczak zwrócił uwagę na fakt, że Polska, tak jak cała Europa, nie ma zapasów zboża, które mogłyby utrzymać stabilność cen w okresie np. niesprzyjającej pogody.

„Dlatego warto inwestować w zapasy i tworzyć rezerwy, które będą wentylem bezpieczeństwa. Tym bardziej, że USA i Brazylia przeznaczają dużą część produkcji na tak zwaną energię odnawialną i wkrótce nie będą już zainteresowane sprzedażą zboża do Europy” – powiedział.

Źródło: Gazeta Wyborcza