Kwalifikowany problem

Na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku wzrosło zainteresowanie materiałem siewnym. W niektórych punktach brakuje ziarna kwalifikowanego. Rolnicy obawiają się, że nie wszyscy będą mogli go kupić.

Na Dolnym Śląsku powtarza się sytuacja sprzed roku, gdy na rynku brakowało materiału siewnego jęczmienia i rzepaku. Tym razem rolnicy wykazują ogromne zainteresowanie ziarnem pszenicy.

Paweł Kolasa, prezes firmy nasiennej z Wrocławia: Na pewno zauważalny będzie brak materiału siewnego w zbożach, bo to co zebrano jest gorszej jakości. Tych nasion najwyższej jakości jest mniej.

W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, rolnik dostanie dopłatę do materiału siewnego. Wnioski przyjmują oddziały Agencji Rynku Rolnego od pierwszego grudnia do 15 lutego. Rolnicy będą mogli składać dokumenty również po 5-tym kwietnia.

Herbert Czaja, prezes Opolskiej Izby Rolniczej: Wielu rolników ma czas oczywiście złożyć te dokumenty i sądzimy, że z pewnością wykorzystają pełną pulę środków na to przeznaczonych. Z naszych informacji wynika jednak że bardziej będzie brakowało materiału siewnego niż dopłat na ten cel.

Dopłata do materiału siewnego zbóż jest dwukrotnie wyższa niż w roku ubiegłym . Dla zbóż wynosi 100 złotych do hektara.

Hubert Murlowski, rolnik ze wsi Raszowa: Dopłaty spowodowały to , ze rolnicy chętniej kupują ten materiał siewny i korzystają z tego materiału kwalifikowanego

W przeszłości wielu nie było stać na zakup materiału kwalifikowanego, dlatego siali ziarno z własnych zbiorów. Teraz sytuacja się zmieniła, a dzięki temu rosną plony i jakość zbóż.

Źródło: Agrobiznes, TVP1