Biopaliwowa ruletka

Kończy się ustalanie treści umów kontraktacyjnych na dostawy rzepaku na cele energetyczne w 2008 roku. Rolnicy grożą, że jeżeli umowy nie będą ich satysfakcjonowały to sprzedadzą nasiona do niemieckich fabryk biopaliw. Przetwórcy przekonują, że nie będzie takiej potrzeby.

Ten sezon dla producentów rzepaku był dobry. Ceny na światowych giełdach oraz w kraju osiągnęły wyjątkowo wysoki poziom. To między innymi zasługa rozwijającej się produkcji biopaliw. Nasion rzepaku jest potrzebnych coraz więcej. Tymczasem ponieważ bardziej opłaca się teraz produkcja na przykład pszenicy, zasiewy rzepaku w przyszłym roku mogą ulec zmniejszeniu.

Mariusz Olejnik, prezes KZPR: – Rzepak na cele energetyczne będzie potrzebny i do 2012-2014 będą stabilne ceny.

Firmy, które skupują rzepak i produkują z niego biododatki paliwowe nie obawiają się wprawdzie, że surowca zabraknie, ale już teraz próbują zapewnić sobie trwałe i pewne dostawy.

Paweł Krajewski, firma produkująca biokomponenty – To jest najważniejsze, żeby żaden producent nie czuł, że zaproponowana przez nas formuła cenowa czy cena w skupie jest ceną ostateczną, że jest zawsze moment na określenie kompromisu cenowego.

Za naszą zachodnią granicą dobre oferty były i najprawdopodobniej w przyszłym roku będą jeszcze lepsze niż w Polsce. Producenci rzepaku zapowiadają, że właśnie tam tak skierują dostawy jeżeli nie otrzymają satysfakcjonujących ofert.

Źródło: Agrobiznes, TVP1