Pohandlujemy w Azji

Chińczycy chcą kupować w Polsce kukurydzę, Ormianie – wieprzowinę. Polska mogłaby kupować w Chinach ryż, owoce morza i owoce południowe – informują „Rynki Zagraniczne”.

Podczas „chińskiego dnia” w trakcie tegorocznych targów Polagra przedstawiciele resortu rolnictwa rozmawiali z zagranicznymi gośćmi o polsko–chińskiej współpracy w badaniach z dziedziny technologii żywności – . Ale nie tylko. Chińczycy, oprócz badań, zainteresowani są również handlem. Poza kukurydzą zainteresowani są także importem mąki, drobiu i wieprzowiny. Polska z kolei mogłaby kupować w Chinach ryż, owoce morza i owoce południowe. W ubiegłym roku eksport polskich towarów do Chin wzrósł prawie o 70 proc. a w pierwszym półroczu tego roku już o 36 proc. w stosunku do pierwszych sześciu miesięcy roku ubiegłego.

Szanse na większy eksport rolno–spożywczy są również w Armenii. Davit Lokyan, tamtejszy minister rolnictwa, przedstawiając stan rolnictwa Armenii poinformował, że kraj boryka się z afrykańskim pomorem świń, który najprawdopodobniej przedostał się z Gruzji. W związku z tą chorobą pod koniec roku może wystąpić w Armenii duży deficyt mięsa wieprzowego.

Wojciech Mojzesowicz zapewnił o możliwości dostaw wieprzowiny z Polski. Zaproponował również pomoc w hodowli przy odtwarzaniu stada podstawowego świń.

Źródło: farmer.pl