Za mało pomocy

Straty długo szacowano, ale w końcu ruszyła wypłata pomocy. Rolnicy poszkodowani w wyniku klęsk żywiołowych mogą ubiegać się o kredyty preferencyjne. Problem w tym, że nowy sposób wyliczania wysokości pożyczek nawet w połowie nie pokrywa poniesionych strat.

Najpierw fala wiosennych mrozów potem huragany, gradobicia i nawałnice, zdarzały się też powodzie. Pogoda w tym roku po raz kolejny nie rozpieszczała rolników. O pomocy mówiło się wiele. Ale ta najbardziej pewna to tak zwane kredyty klęskowe. Aby je dostać rolnicy najpierw musieli oszacować straty. Potem protokoły trafiły do wojewodów a stamtąd do ministerstwa rolnictwa. Do tej pory resort wydał zgody na udzielenie kredytów dla ponad 40 tysięcy rolników.

Maria Milewska ARiMR: – Nie mamy jeszcze wszystkich zgód przekazanych przez ministra na te straty bo wojewoda ma czas do 3 miesięcy od stwierdzenia skutków klęski.

Kwota przyznanej pożyczki to dla rolników ogromne zaskoczenie.

Grzegorz Kropiak wójt gminy Rybno: – Ta dopłata miała być zdecydowanie większa. Rolnicy są zdegustowani szczególnie ci mniejsi kwotą kredytów, o które mogą się ubiegać, sięgają kilkuset złotych.

A to dlatego, że kredyty klęskowe wyliczano w inny sposób niż dotychczas. Poprzedni system był dla rolników o wiele korzystniejszy.

 – Poprzednio, jeżeli suma oszacowanych strat była 100 to i kredyt był 100. Teraz jest to zdecydowanie mniej, jeżeli jest 100, to jest w granicach 25. – dodaje Kropiak.

Agencja Restrukturyzacji wyjaśnia, że zmiany w sposobie wyliczania wysokości wsparcia to wynik dostosowania przepisów do unijnych wymogów.

 – Między innymi pojawił się element utraconych dochodów rolnik dostanie pomoc z budżetu krajowego do wysokości poniesionej szkody, ale jest również ograniczenie nie więcej niż określony procent utraconych dochodów. – mówi Maria Milewska.

Są za to pewne ułatwienia. Kredyty są tańsze ich oprocentowanie to ponad półtora procenta w skali roku. I wystarczy rozliczyć się z połowy wydatków. Rolnicy, którzy otrzymali zgodę na kredyty klęskowe w maju mogą ubiegać się o nie do końca tego roku. Pół roku dłużej na zaciągnięcie pożyczek mają zaś, ci którym przyznano je po pierwszym czerwca.

Ale kredyty klęskowe to nie jedyne wsparcie, na jakie mogą liczyć rolnicy. W siedmiu bankach, które podpisały umowy z Agencją Restrukturyzacji dostępne są także tanie pożyczki na inwestycje, zakup ziemi czy stada podstawowego.

Źródło: TVP1