Ceny jak na drożdżach

Na rynku zbóż zrobiło się nerwowo, więc drożeje mąka. To z kolei pociąga za sobą podwyżki cen chleba. Rosną też ceny cukru i mleka w proszku.

Drożeje mąka, cukier i mleko w proszku. Potem z kolei zdrożeje chleb. Młynarze mówią, że nie mają wyjścia, bo w Europie ceny zboża rosną, sporo surowca do produkcji mąki wyjeżdża z Polski, a wciąż nie wiadomo ile zboża (i jakiej jakości) uda się zebrać w czasie tegorocznych żniw. Dlatego podnoszą ceny mąki.

 – Właśnie dowiedziałem się, że dostawca podnosi cenę mąki o ponad 20 procent – powiedział wczoraj Marian Bobkowski, właściciel piekarni i cukierni w podbydgoskiej Brzozie. – To znaczący wzrost i jestem zmuszony też podnieść ceny chleba. Prawdopodobnie od poniedziałku, bo wtedy skończy mi się zapas tańszej mąki.

Ile klient wytrzyma?

Piekarz musi się zastanowić, o ile podnieść ceny. – To trudna decyzja, bo trzeba myśleć o konsumentach – tłumaczy Bobkowski. – Z drugiej strony muszę pamiętać o tym, że drożeje nie tylko mąka, ale także cukier, śmietana, stabilizatory, rodzynki, dżemy i koszty transportu. Kto nie zareaguje właściwie na te podwyżki może wypaść z rynku.

Łukasz Wróblewski, rzecznik Krajowej Spółki Cukrowej, przyznaje, że od kilku tygodniu cukier drożeje nieznacznie (kg o kilka groszy), ale systematycznie. – Ten trend się utrzyma – dodaje rzecznik. – To efekt zwiększonego popytu i decyzji Komisji Europejskiej o ograniczeniu produkcji cukru. Mamy go mniej, a przemysł spożywczy potrzebuje cukru coraz więcej.

Eksport w proszku

Rekordowe ceny odnotowują producenci mleka w proszku. Tona tego surowca dochodzi do 3900 euro. – Nigdy nie była aż tak wysoka – twierdzi Mariusz Trojakowski, prezes spółdzielni ROTR w Rypinie. – Mleczny proszek trafia głównie na eksport.

Tak drogie mleko w proszku wpływa na wzrost cen m.in. słodyczy i paszy dla zwierząt.

Źródło: Gazeta Pomorska