Czyżby początek stabilizacji na rynku żywca wieprzowego?

Po kilku tygodniach nieprzerwanych wzrostów dziś większość zakładów pozostawiła cenniki na niezmienionym poziomie. Stawki zaczynają się od 3 złotych 70 groszy, kończą na 4 złotych, tak jest np. w Wielkopolsce. Ale przetwórcy zgodnie przyznają, ze świń w ubojniach pojawia się więcej. To jeszcze zbyt mało, aby w pełni zaspokoić potrzeby zakładów, ale na tyle dużo aby skutecznie zahamować kolejne podwyżki.

Tym bardziej, że ceny zbytu półtusz już nie rosną. Po przy obecnych cenach żywca opłacalnym interesem stał się import wieprzowiny z Holandii czy Danii.

Pierwsze sygnały o większej podaży i niższych cenach napływają od pośredników, w niektórych regionach kraju stawki spadły u nich o 10 groszy za kilogram.

Ceny skupu wg klasyfikacji poubojowej bez większych zmian. Klasa „U” na granicy 5 złotych, „R” nieco poniżej.

Drożeją za to prosięta. W kilku województwach cena maksymalna to blisko 300 złotych za parę. Tak jest na Mazowszu i w Małopolsce. Najtańsze prosięta można kupić na Podlasiu, po 110 złotych za parę.

Źródło: Agrobiznes, TVP1