NIK w rolniczym budżecie

Już dawno nie było tak dobrej oceny wykonania budżetu rolnego przez Najwyższą Izbę Kontroli. Inspektorzy NIK–u nie znaleźli większych nieprawidłowości przy wydawaniu publicznych pieniędzy. A jedną z nielicznych rzeczy do których mieli zastrzeżenia było to, że pieniądze nie były wydawane.

W raportach dotyczących wykonania budżetu roku 2006 przez resort rolnictwa oraz podległe mu Agencje Rynku Rolnego oraz Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa kontrolerzy NIK–u trzykrotni wpisywali ocenę pozytywną.

Wprawdzie uchybienia i nieprawidłowości były, ale nie zmieniały one generalnej dobrej oceny. Największe zastrzeżenie dotyczyły tych funduszy, które resort rolnictwa otrzymał, ale nie potrafił wydać. Tak było na przykład z pieniędzmi na paliwo rolnicze. W zeszłym roku do kieszeni rolników mogło trafić 650 milionów złotych. A trafiło niecałe 120 milionów.

Resort rolnictwa broni się, że był to pierwszy rok działania programu, a w tym roku wszystkie fundusze będą już wydane. Podobna historia spotkała w zeszłym roku fundusze na ubezpieczenia rolnicze. Budżet państwa miał na ten cel 50 milionów złotych Wykorzystał tylko 2.

Od lipca 2008 roku wchodzi obowiązek ubezpieczenia połowy upraw rolnych pod groźbą kar finansowych. Zdaniem rządu to powinno zasadniczo zmienić sytuację rolniczych ubezpieczeń z dopłatą budżetu państwa.

Źródło: Agrobiznes, TVP1