Ceny benzyn niebezpiecznie rosną

Ceny benzyn są droższe niż przed rokiem i to o 10 groszy za litr. To dziwna sytuacja, gdy wiemy, że baryłka ropy jest tańsza niż w analogicznym okresie 2006 roku. Zwyżki, koncerny tłumaczą wyższą akcyzą i faktem, że ropa w ciągu ostatnich dni staniała, ale oni zakupy robili jeszcze, po wyższych cenach i teraz muszą wyprzedać droższy towar. I wyprzedają.

Poprzedni tydzień na krajowych rynkach paliw to aż pięciokrotne zmiany cen. W tym tygodniu wahań jest mniej, ale ciągle na niekorzyść konsumentów. Efekt – długi weekend wszyscy przywitamy wyższymi cenami paliw. Najdroższy, będzie dla kierowców z okolic Warszawy. Tu najpopularniejsza benzyna bezołowiowa kosztuje średnio 4 złote 37 groszy za litr. O 24 grosze mniej, płacą Łodzianie. Tam 95–tka jest najtańsza w kraju.

Powodów do zadowolenia nie mają też właściciele aut na gaz. Najdrożej jest w Szczecinie – średnia cena litra w tym rejonie to 1 złoty 99 groszy. Ale to tylko średnia i ceny ponad 2 złote dobrze znane są kierowcom. Najtańszy jest Kraków, tu litr kosztuje około 1 złotego 75 groszy.

Powodów do radości nie mają też właściciele diesli. Mimo, że tylko oni w najbliższych dniach mogą spodziewać się obniżek, to i tak nie są zadowoleni z cen. 3 złote 81 groszy za litr to średnie notowania z Kielc, najniższa średnia jest w Bydgoszczy.

Źródło: Agrobiznes, TVP1