Gnojowica pod przykryciem

Wraca problem przechowywania zwierzęcych odchodów. Właściciele dużych ferm obawiają się, że Sejm znów zobowiąże ich do przykrywania tzw. lagun betonowymi płytami. Ministerstwo rolnictwa zaprzecza i twierdzi, że zbiorniki muszą być tylko szczelne i przykryte.

Do tej pory przepis o szczelnych i zamkniętych zbiornikach z gnojówką i gnojowicą obowiązywał tylko wielkoprzemysłowe fermy. Teraz Sejm chce, aby dotyczyło to wszystkich w tym także rolników. Właściciele wielkoprzemysłowych ferm obawiają się jednak, że w ten sposób powróci, zanegowany dwa lata temu przez Trybunał Konstytucyjny, pomysł, aby duże zbiorniki ze zwierzęcymi odchodami były zamknięte betonowymi płytami.

Resort rolnictwa uspokaja. Przykrycie nie betonowe. Dopuszcza się inne konstrukcje mniej kosztowane i łatwiejsze w budowie. Warunek jest jeden – muszą być szczelne.

Inne zastrzeżenia do nowych przepisów mają ekolodzy. Wskazują oni, że obowiązek trzymania zwierzęcych odchodów w szczelnych i przykrytych zbiornikach zacznie obowiązywać dopiero od 2011 roku.

Do tego czasu roku nie będą obowiązywać żadne przepisy dotyczące przechowywanie gnojówki i gnojowicy. Ale resort rolnictwa przypomina, że cały czas obowiązują inne przepisy, które zmuszają firmy i rolników do dbania o odpowiednie zabezpieczanie odchodów zwierzęcych. Vacatio legis jest tak długie z jednego powodu. Wprowadzenie tego przepisu od 2008 roku oznaczałoby, że żadne rolnik, który nie ma płyty obornikowej nie może skorzystać na przykład z funduszy Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Źródło: Agrobiznes, TVP1