Dochody polskich rolników w ciągu roku większe o ponad 10 proc.

Dochody polskich rolników z działalności rolniczej wzrosły w roku 2006 o 10,6 proc. w porównaniu z rokiem 2005 – wynika z opublikowanych w czwartek danych unijnego urzędu statystycznego Eurostat. To drugi – po Holandii – największy wzrost w całej UE.

Z przedstawionych danych wynika, że w porównaniu z rokiem 2000 dochody polskich rolników zwiększyły się o ponad 80 proc.

Zestawienie Eurostatu opiera się na danych przekazanych przez państwa członkowskie. Uwzględnia ono dochody z działalności rolniczej i powiązanej, a nie z innych źródeł (jak działalność pozarolnicza, dochód z nieruchomości czy różnego rodzaju zasiłki).

Bardziej niż polskim rolnikom polepszyło się w ciągu ostatnich lat tylko na Litwie, Łotwie i Estonii, gdzie w porównaniu z rokiem 2000 dochody rolników wzrosły co najmniej dwukrotnie.

Szczegółowa analiza danych pokazuje, że największy wzrost nastąpił w roku wstąpienia Polski do UE – w 2004 roku dochody rolników były o ok. 80 proc. wyższe niż w 2003, spadły jednak nieco rok później. W 2006 roku wróciły do poziomu z roku 2004.

Ogłoszenie danych Eurostatu zbiegło się z zapowiedzią uproszczenia obowiązującego w UE uzależnienia płatności bezpośrednich przysługujących rolnikom od spełnienia określonych wymagań w zakresie ochrony środowiska, bezpieczeństwa żywności oraz tzw. dobrostanu zwierząt (całość określa się jako cross–compliance).

Zmiany zmierzają przede wszystkim do wprowadzenia pewnego progu tolerancji, jeśli unijne przepisy są łamane w niewielkim stopniu. Jednocześnie egzekwowaniu standardów ma towarzyszyć lepsza informacja i ujednolicenie kontroli, za które odpowiadają władze krajów członkowskich.

 – Mam pełną świadomość, że wielu rolników nie jest zadowolonych z tego systemu. Jest on jednak sprawiedliwy, konieczny i będzie utrzymany, co nie znaczy, że nie można go ulepszyć – oświadczyła unijna komisarz ds. rolnictwa Mariann Fischer–Boel.

W 2005 roku blisko 5 proc. unijnych rolników zostało objętych kontrolami, które doprowadziły do zmniejszenia płatności przysługujących blisko 12 proc. z nich. Większość nieprawidłowości dotyczy identyfikacji i rejestracji zwierząt hodowlanych.

Wiele zmian będzie korzystnych dla rolników. M.in. nie będą brane pod uwagę przewinienia, które oznaczałyby redukcję płatności o kwotę mniejszą niż 50 euro. W takich wypadkach będzie rolnikowi wysłany jedynie list ostrzegawczy. W wybranych przypadkach kontrole będą zapowiadane dwa tygodnie wcześniej.

Z drugiej strony, jeśli kontrole wykażą jakieś nieprawidłowości, w kolejnych latach będą wzmożone. Mają jednak dotyczyć tylko tych dziedzin, gdzie stwierdzono uchybienia, nie zaś całej działalności gospodarstwa rolnego, jak jest obecnie.

W nowych krajach członkowskich szereg przepisów dotyczących cross–compliance zacznie obowiązywać dopiero w 2009 roku; Komisja Europejska proponuje przyznanie im trzyletniego okresu na stopniowe wdrażanie standardów w życie.

Opublikowany w czwartek sondaż Eurobarometru pokazuje, że Polacy należą do największych sceptyków w UE, jeśli chodzi o powiązanie dopłat bezpośrednich z przestrzeganiem reguł cross–compliance. O tym, że jest to „całkowicie uzasadnione” w odniesieniu np. do standardów ochrony środowiska, przekonanych jest 35 proc. Polaków – to jeden z najniższych odsetków w UE.

Jednocześnie aż 60 proc. Polaków deklaruje, że kiedykolwiek słyszało o wspólnej polityce rolnej UE (średnia w UE 43 proc.). 35 proc. uważa się za dobrze poinformowanych o zagadnieniach rolnictwa (średnia w UE 24 proc.). Dobrą znajomość zasad wspólnej polityki rolnej deklaruje 23 proc. Polaków (unijna średnia to zaledwie 14 proc.). Jednak to Polacy wypadli najgorzej w przeprowadzonym przez ankieterów krótkim quizie na temat unijnego rolnictwa: poprawnych odpowiedzi udzieliło 22 proc. (średnia UE 34 proc.).

Należało powiedzieć, czy prawdziwe są twierdzenia, że ok. 90 proc. obszaru UE to tereny wiejskie (tak), ok. 3 proc. ludności UE to rolnicy (tak) i że UE eksportuje więcej produktów rolnych niż importuje (nie). Dla porównania: poprawnych odpowiedzi udzieliło ponad 40 proc. Belgów, Niemców, Finów i Luksemburczyków.

Sondaż przeprowadzono w listopadzie i grudniu zeszłego roku na próbie 27,7 tys. mieszkańców UE. W Polsce tysiąc-osobową grupę przepytał TNS OBOP.

Źródło: PAP