Skandal w KRUS

Skandal wokół odwołanego szefa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Dariusz Rohde, jak doniosła wczorajsza "Gazeta Wyborcza" twierdzi, że został zdymisjonowany, bo nie przyjął korupcyjnej propozycji bliskiej współpracowniczki Andrzej Leppera. Wicepremier i Małgorzata Gut wszystkiemu zaprzeczają, sprawę ma zbadać Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Były już prezes KRUS Dariusz Rohde przekonuje, że został zdymisjonowany z powodu odrzucenia propozycji jaką dostał od Małgorzaty Gut z gabinetu politycznego wicepremiera Andrzeja Leppera. "Gazeta Wyborcza" twierdzi, że pani mecenas miała zaproponować "ustawienie" przetargu na wybór kancelarii prawnej obsługującej KRUS. Przetarg miała wygrać jej kancelaria.

Małgorzata Gut zdecydowanie zaprzecza opublikowanym w GW informacjom i twierdzi, że to Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego zaproponowała jej udział w przetargu. Jej kancelaria przesłała nawet informację o zakresie usług i ewentualnych honorariach.

Mecenas Gut zapewnia jednak, że nie była to oferta w rozumieniu prawa, a na wystartowanie w przetargu nie zezwolił jej Andrzej Lepper. Wicepremier broni swojej współpracowniczki i twierdzi, że cała sprawa to zemsta odwołanego prezesa.

 – Jest to zemsta pana Rohde za to, że nie jest już prezesem KRUS – powiedział Andrzej Lepper, wicepremier i minister rolnictwa.

Andrzej Lepper twierdzi, że odwołał Dariusza Rohde, bo stracił do niego zaufanie, a nie dlatego, że ten o całej sprawie powiadomił premiera i Centralne Biuro Antykorupcyjne. Opozycja nie zostawia na wicepremierze suchej nitki.

 – To jest dalszy ciąg informacji na temat wicepremiera, że nie panuje nad tym, co się dzieje w jednostkach jemu podporządkowanych – uważa Marek Sawicki, poseł PSL.

 – Platforma proponuje i występuje do przezesa NIK, aby w trybie pilnym zbadał funkcjonowanie KRUS–u – oznajmił Aleksander Grad, poseł PO.

Oficjalny powód odwołania Dariusza Rohde to nieprawidłowości w funkcjonowaniu Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Źródło: Agrobiznes, TVP1