Ceny jaj niskie, ale wciąż opłacalne

Niby ceny nie są złe, ale cieszyć nie ma się już z czego – mówią producenci jaj. Tuż po świętach jaja staniały i na tym poziomie utrzymują się do tej pory. Hurtownie najchętniej obniżyłyby jeszcze stawki tłumacząc to małym popytem, ale właściciele kurników jak na razie dzielnie się przed tym bronią. Bo inaczej do produkcji musieliby zacząć dokładać. Ich podstawowych argumentem są rosnące w szalonym tempie koszty produkcji.

Od października ceny pasz wzrosły o 1/5. Jesienią tona paszy dla niosek kosztowała niecałe 700 złotych. Teraz około 850, nieco taniej jest na południu kraju, drożej na północy. Na szczęście – jak mówią hodowcy, ze zbytem nie ma teraz problemu. Na bieżąco towar odbierają sieci handlowe i hurtownie, idzie także ekspert do Czech, na Węgry i Słowację.

Średniej wielkości jaja tzw. "M" sprzedawane są maksymalnie po 20 groszy za sztukę, do tego trzeba doliczyć jeszcze kilka groszy za opakowanie. Największe "XL" sprzedawane są jako wiejskie, najczęściej na targowiska lub do małych sklepów.

A na targowiskach stawki z reguły zdecydowanie wyższe. Choć zdarzają się i jaja po 15 groszy za sztukę. Najdrożej w Nowym Targu, tam sztuka kosztuje 65 groszy.

Źródło: Agrobiznes, TVP1