Mięsny eksport ma się dobrze

Rosyjskie i ukraińskie embargo nie popsuło dobrych nastrojów w branży mięsnej. Wszystko wskazuje na to, że wraz z rosnącym eksportem, znacznie wzrosną też zyski. Polskie firmy zarobią w tym roku blisko 27 miliardów złotych – czyli o 6% więcej niż w 2005.

Na dynamiczny rozwój branży mięsnej ma wpływ wiele czynników. Po pierwsze – rosnące spożycie krajowe. Według wyliczeń przeciętny Polak, zje w tym roku około 75 kilogramów mięsa. Czyli o 4 kilogramy więcej niż przed rokiem.

Po drugie, i chyba najważniejsze, coraz więcej sprzedajemy za granicę. Wartość polskiego eksportu samej tylko wołowiny i wieprzowiny do końca roku, sięgnie 670 milionów euro. W porównaniu z rokiem poprzednim daje to wzrost o prawie 160 milionów. Równie rekordowy zapowiada się eksport białego mięsa.

Andrzej Borys Dyrektor Instytutu Przemysłu Mięsnego i Tłuszczowego: – Jeżeli patrzymy na rynek wzrostu i udział, to Unia Europejska jest dla nas największym wspólnotowym terenem eksportu mięsa i wyrobów mięsnych.

Coraz bardziej znacząca dla polskiej branży mięsnej, staję się też Japonia i Korea Południowa. Do tej pory sprzedaliśmy tym krajom co prawda niewielkie partie mięsa, ale to co przyciąga naszych eksporterów to oferowane tam, wysokie ceny.

Halina Osińska Polski Koncern Mięsny DUDA S. A.: – Mamy już podpisane kontrakty na lata 2007 – 2008. Także, jesteśmy pozytywnie nastawieni.

Japonia i Korea to jednak nie wszystko. Rosną też nadzieje, że polskie mięso będzie dostępne również na rynku chińskim. Wciąż trwają zabiegi o otwarcie tamtejszych granic.

Z zapewnień resortu rolnictwa wynika, że eksport do Chin ruszy w przyszłym roku. Ostateczne decyzje mają jednak zapaść najpóźniej na przełomie maja i czerwca.

Źródło: Agrobiznes, TVP1