Małe zainteresowanie mięsem

Ceny mięsa idą w dół. Spadki są powolne, ale widoczne. Wygląda na to, że to dość trwała tendencja. Hodowcy tuczników narzekają na niskie stawki, jakie ostatnio obowiązują w skupie żywca. W tym tygodniu wynosiły około 3,2 zł za kg. Na giełdach półtusze kl. R wystawiane były w końcu tygodnia po 4,5 – 4,7 zł za kg.

W miarę stabilne są ceny np. skórek, słoniny, podrobów. Zakłady nie decydują się na obniżki i gromadzą zapasy, bo liczą na szybkie otwarcie dla polskiego mięsa granicy z Ukrainą. Nie słabnie też nadzieja na przywrócenie normalnych stosunków handlowych z Rosją. Choć raczej nikt nie ma złudzeń, że nastąpi to szybko, mimo że podane w tym tygodniu wstępne wyniki kontroli, które przeprowadzili ostatnio unijni inspektorzy, są dla polskich firm korzystne. Nie stwierdzili w polskich zakładach uchybień, które uzasadniałyby rosyjskie embargo.

Bardzo tani jest drób. Ceny świeżych kurczaków na giełdach zaczynają się już od 3,3 – 3,5 zł za kg. W rezultacie spada opłacalność produkcji, bo jednocześnie rosną koszty z powodu podwyżek cen pasz.

Źródło: Rzeczpospolita