Pomoc suszowa: pierwsze wypłaty

Straty były bardzo duże, ale uratowała nas długa i ciepła jesień – twierdzą rolnicy z terenów dotkniętych klęską suszy. Do niektórych poszkodowanych dotarły już pierwsze formy wsparcia. Są jednak tacy, którzy nadal czekają na pomoc.

Rolnikom z gminy Jedlińsk pod Radomiem susza daje się we znaki już od wielu lat. Szczególnie odczuli ją producenci mleka. W gospodarstwie Marcina Kołątaja z Romanowa zebrano w tym roku o połowę mniej zbóż, jeszcze większe były straty na łąkach.

W tej sytuacji rolnik stanął przed trudną decyzją. Albo trzeba zmniejszyć stado, albo dokupić brakujących pasz. – Wziąłem kredyt suszowy, w grudniu mają mi paszę przywieźć na całą zimę – mówi.

Pan Marcin złożył także wniosek o pomoc socjalną. Dotacja w wysokości blisko 1400 złotych już wpłynęła na jego konto. Ale niektórzy rolnicy na zasiłki suszowe nadal jeszcze czekają. Ich zdaniem każdy dzień zwłoki to strata, bo pasze na które chcą przeznaczyć pieniądze cały czas drożeją.

Wszystko dlatego, że gmina nie dostała od razu całej kwoty o jaką wnioskowała. Otrzymanych środków wystarczyło na wypłatę zasiłków suszowych dla 3/4 poszkodowanych. Wojciech Walczak wójt gminy Jedlińsk: Praktycznie tą pierwszą transzę już rozdysponowaliśmy. Wystąpiliśmy do Ministerstwa o przyznanie pozostałych pieniędzy i w ciągu najbliższych dni te środki dotrą do rolników.

Zdaniem Ministerstwa Rolnictwa wszyscy rolnicy, którzy spełniają odpowiednie warunki na pewno tę pomoc dostaną. Na zasiłki suszowe przeznaczono w tym roku i tak więcej pieniędzy niż planowano.

Marek Zagórski wiceminister rolnictwa: – Pierwotnie planowaliśmy kwotę 250 milionów w tej chwili przekazano wojewodom, a wojewodowie gminom kwotę 443 milionów 700 tysięcy złotych.

Resort zapewnia, że jeżeli zajdzie taka potrzeba to środki zostaną jeszcze zwiększone.

Nie można jednak zapominać, że zasiłki suszowe przysługują nie wszystkim rolnikom. Jednym z warunków uzyskania pomocy było ubezpieczenie w KRUSIE. To automatycznie wyłączyło z pomocy na przykład osoby prowadzące dodatkową działalność gospodarczą.

Źródło: Agrobiznes, TVP1