Budżet na zakaźne

Będą większe pieniądze na walkę z chorobami zakaźnymi – zapewnia rząd. Weterynarze cieszą się, ale ostrzegają, że to wciąż za mało. Komisja Europejska nakazuje bowiem państwom członkowskim obowiązkowe zwalczanie kolejnych jednostek chorobowych.

W tym roku budżet Inspekcji Weterynaryjnej wynosił 137 milionów złotych, w przyszłym wyniesie, aż 289. Co więcej, połowa tych pieniędzy w 2008 roku będzie zrefundowana przez Komisję Europejską.

Polska zgłosiła 8 programów zwalczania chorób zakaźnych, z czego Bruksela odrzuciła tylko jeden dotyczący choroby Aujeszkiego. Jest szansa, że opóźnienia z poprzednich lat zostaną nadrobione. Chociaż trudno w to uwierzyć Polska ponad dwa lata po wejściu do Unii wciąż nie ma statusu kraju wolnego od jakiejkolwiek choroby zakaźnej. A zmieni się to dopiero w styczniu.

Jest także szansa, że już za trzy lata Bruksela będzie nas mogła uznać za kraj wolny od białaczki bydła. Ale wpisanie nas na listę krajów urzędowo wolnych od tej choroby będzie mogło nastąpić dopiero wtedy, gdy białaczka nie pojawi się w Polsce przez dwa lata w 99,8 proc. stad.

Jest jeszcze jedna informacja, która bardzo cieszy Inspekcje Weterynaryjną. Po latach starań udało się wreszcie przekonać rząd, aby przeznaczył dodatkowe pieniądze na nowe etaty dla inspektorów. W projekcie budżetu przewiduje się zwiększenie zatrudnienia w powiatowych inspektoratach weterynarii o ponad 300 osób. Potrzeby inspekcji są przynajmniej trzykrotnie większe.

Źródło: Agrobiznes, TVP1