Ubezpieczają, ale nie dają

Łatwo ubezpieczyć, dużo trudniej dostać należne odszkodowanie. Większość rolników wykupuje polisy dla budynków gospodarskich, co teoretycznie powinno zapewnić im spokojny sen. Niestety tylko teoretycznie bo w razie wystąpienia szkody z wypłatą pieniędzy może być problem.

Przekonał się o tym Wiesław Chłond z miejscowości Celiny. W lutym jego stodoła pod naporem śniegu rozsypała się jak domek z kart. Dla rolnika był to wielki cios, ale budynek był ubezpieczony. – Polisa opiewała na 18 tys. 500 złotych, budynek był 20–to letni, nie zniszczony – mówi pan Wiesław.

Dlatego jego zdziwienie było ogromne, gdy dostał decyzję o wysokości odszkodowania. PZU zaproponowało 6700zł. Rolnik uznał że jest to zbyt mała kwota bo nie stanowi nawet 1/3 sumy, którą gwarantowała polisa. Składki były terminowo opłacane przez 20 lat. Ale wszelkie próby odwołania zawiodły.

 – Teraz będę musiał zwrócić się do rzecznika ubezpieczonych niech on spróbuje jakoś tę sprawę załatwić polubownie, bo mnie na sprawy sądowe nie stać, dlatego, że ja nie mam za co naprawić tego budynku – mówi rolnik.

Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych sprawa wymaga dokładnego zbadania. Różnica między sumą, na którą obiekt został ubezpieczony a wysokością odszkodowania jest zbyt duża. Szkoda nie została dokładnie rozliczona.

Krystyna Krawczyk Dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych: – Brak jest w stanowisku zakładu ubezpieczeń wszystkich elementów, które wpływają na wysokość szkody. Nie ma takiego elementu jak wartość pozostałości, nie ma takiego elementu jak koszt uprzątnięcia.

Dodatkowo dziwi to, że zakład ubezpieczeń obniżył wartość polisy po wystąpieniu szkody.

 – Było to w styczniu, a 1,5 miesiąca po tej wycenie nastąpiła szkoda i twierdzenie, że podczas tak krótkiego czasu doszło do zużycia budynku aż o 20 proc. no to jest chyba nie do końca właściwe. – dodaje Krystyna Krawczyk.

Rzecznik ubezpieczonych zamierza negocjować z firmą ubezpieczeniową wysokość odszkodowania. I trzeba być dobrej myśli bo blisko połowę podobnych spraw udaje się załatwić korzystnie dla poszkodowanych.

Źródło: Agrobiznes, TVP1