Dostosowanie dostosowania

Jedni już inwestycje zakończyli inni nawet ich nie zaczęli. Większość rolników, którzy chcą wybudować zbiorniki do przechowywania nawozów naturalnych z programu dostosowania do standardów unijnych ma na to czas do końca przyszłego roku. Są jednak tacy którzy muszą się spieszyć.

Ze zmiany przepisów dotyczących terminu wybudowania płyty obornikowej cieszy się Justyna Przybysz z Cygan. – Obawialiśmy się, że w ciągu roku nie uda nam się wykonać tego przedsięwzięcia, bo chodziło nam o zebranie drugiej części pieniędzy. Połowę przysłano a druga połowę mamy dostać po wykonaniu prac – mówi.

Trzeba jednak zaznaczyć, że przedłużenie terminu nie obowiązuje tych rolników, którzy dostali dotacje na dwa rodzaje inwestycji. To znaczy oprócz budowy płyty obornikowej i zbiornika na gnojówkę, mają oni także zakupić sprzęt do udoju i przechowywania mleka. W tym przypadku, aby nie stracić pieniędzy trzeba się śpieszyć i wszystkie prace zakończyć w ciągu roku.

Agencja Restrukturyzacji zapewnia, że wypłata drugiej części dotacji, po przejściowych trudnościach, przebiega w tym programie sprawnie. Pełna suma dotacji wpłynęła już na konta 5 tysięcy rolników. Pytanie tylko, czy wszystkie gospodarstwa będą musiały wybudować zbiorniki do przechowywania nawozów naturalnych.

Jan Krzysztof Ardanowski wiceminister rolnictwa: My zmieniamy w tej chwili przepisy krajowe będzie to ustawa o nawożeniach i nawożeniu, w której chcemy zaproponować i są konsultacje z Unią Europejską, by zrealizować tyle ile faktycznie UE wymaga. Zbiorniki do przechowywania nawozów naturalnych będą musiały mieć trzy grupy rolników. Przede wszystkim właściciele dużych ferm oraz gospodarstw położonych na terenach szczególnie narażonych na skażenia. Obowiązek ten dotyczy także rolników, którzy korzystają z dotacji ONW. Czyli gospodarstwa na obszarach o niekorzystnych warunkach.

 – Jeżeli chce korzystać z tej premii i złoży wniosek to konsekwencją tego jest konieczność wybudowania odpowiednich urządzeń do przechowywania odchodów zwierzęcych – dodaje Ardanowski.

Ci rolnicy, którym nie udało się skorzystać z programu dostosowania do standardów będą mieli taką szansę w przyszłym roku. Ale dotacje nie będą już tak wysokie. Maksymalny zwrot części poniesionych kosztów wyniesie 75 proc.

Źródło: Agrobiznes, TVP1