Spadły ceny paliw

Tak dużych obniżek cen paliw jak w sierpniu nie było od bardzo dawna. Cena baryłka ropy spadła poniżej 70 dolarów. Polskie rafinerie od ręki obniżały ceny hurtowe paliw.

Niestety nie przełożyło się to na mniejsze obciążenie portfeli konsumentów. Na stacjach benzynowych wciąż jest drogo, a argumenty ich właścicieli, że kupowali droższą benzynę, dlatego nie obniżają cen, jest dla klientów niewielką pociechą. Tym bardziej, że od stycznia za paliwa znów będziemy płacić drożej – Ministerstwo Finansów planuje od 1 stycznia przyszłego roku podwyżkę akcyzy na benzynę o 25 groszy na litrze.

Powodów do zadowolenia nie mają też właściciele aut na gaz. Powoli rozpoczyna się sezon grzewczy. Oznacza to, że zwiększą się zakupy gazu i wzrośnie sprzedaż propanu, składnika autogazu. Skutek jest łatwy do przewidzenia – wyższe ceny na stacjach.

Do tej pory litr paliwa do samochodów z silnikiem diesla był o kilkanaście groszy tańszy, niż litr benzyny. Analitycy uważają jednak, że jeśli obecne tendencje na światowym rynku ropy się utrzymają, to może się to zmienić.

1000 litrów benzyny bezołowiowej w hurcie kosztuje średnio 3 tysiące złotych, a za litr paliwa na stacji benzynowej płacimy grubo ponad 4 złote. Jest to o tyle dziwne, że przy takich samych cenach hurtowych w kwietniu, litr benzyny w detalu kupowaliśmy po 3,70 złotych.

Źródło: Agrobiznes, TVP1