Po suszy: czekają na pomoc

Rolnicy liczą straty i czekają na pomoc. W całym kraju trwa jeszcze szacowania szkód jakie wyrządziła susza. Rząd zapewnia że wsparcie będzie, ale na wypłatę pieniędzy można liczyć dopiero po zakończeniu prac we wszystkich województwach.

W gminie Obryte na Mazowszu komisja szacująca straty suszowe ma pełne ręce pracy – Na terenie gminy Obryte praktycznie od 10 czerwca do 10 sierpnia w ogóle deszcze nie padały, a temperatura w dzień dochodziła do 40 stopni w cieniu – mówi Tadeusz Dyga z urzędu gminy.

W gospodarstwie Tadeusza Stańczyka zbiory zbóż jarych były prawie o połowę mniejsze niż przed rokiem. Na skutek suszy ziarna są przyschnięte i nie wykształcone.

Na przybycie komisji szacującej straty czekał także Andrzej Książak. W jego gospodarstwie z powodu suszy najbardziej ucierpiała kukurydza oraz łąki. Komisja dokładnie zapisuje powierzchnię upraw, na których wystąpiły straty. Potem wystarczy już tylko podpisać protokół i czekać na wsparcie.

Rolnicy przyznają, że najbardziej zależy im na pomocy socjalnej oraz dopłatach do materiału siewnego. Natomiast niewielkie jest zainteresowanie kredytami suszowymi.

Zdaniem wójta gminy Obryte wsparcie powinno dotrzeć do rolników jak najszybciej. Najbardziej poszkodowani będą mogli liczyć także na umorzenie podatku gruntowego. – Takie podania do mnie wpływają i biedni rolnicy będą uwzględnieni. Trzeba ten podatek umorzyć bo rzeczywiście dochody maja tylko z ziemi nie pracują dodatkowo – mówi.

Wczoraj rząd wydal rozporządzenie w sprawie warunków udzielenia pomocy dla gospodarstw dotkniętych suszą. Będzie ona przysługiwała rolnikom, którzy stracili co najmniej 1/3 plonów. W zależności od wielkości gospodarstwa będzie to od 500 do 1000 złotych.

Dodatkowo zasiłek może być zwiększony o 392 zł. czyli ekwiwalent 1 tony pszenicy dla gospodarstw hodujących bydło, owce lub konie.

Wnioski o przyznanie pomocy będzie można składać w ośrodkach pomocy społecznej, do 15 października.

Źródło: Agrobiznes, TVP1