Ceny zbóż, notowania, aktualności

Krajobraz po klęskach

Krajobraz po klęskach
Sprawdza się najbardziej czarny scenariusz dotyczący ilości oraz jakości tegorocznego zboża. Czy grozi nam gwałtowny wzrost cen mąki?

Najgorzej jest na Dolnym Śląsku, gdzie kupnem zebranego ziarna zainteresowane są tylko spalarnie. Ministerstwo Rolnictwa zapewnia, że robi wszystko, aby jak najbardziej zminimalizować nieuchronne podwyżki.

Rolnicy z Dolnego Śląska załamują ręce. Swoje zrobiła susza, reszty dopełniły ulewne deszcze. Zboże, które miało być konsumpcyjne nie nadaje się teraz nawet na paszę.

Gerard Urban, Dolnośląska Izba Rolnicza: – Około 1,5 miliona ton zbóż zostanie właściwie wyrzucone w błoto. Jest to zboże , które nie nadaje się do niczego, nie możemy znaleźć dzisiaj żadnego kontrahenta, który chciałby to zboże zagospodarować.

Z szacunku rolników wynika, że zbiorą zaledwie 1/4 tego na co liczyli. W najgorszej sytuacji są gospodarstwa wielkotowarowe. Jęczmień, który miał zostać sprzedany do browarów, już tam nie trafi. – Spalarnie proponują nam 100 złotych. Wyliczyliśmy koszty, praktycznie nie opłaca się wyjeżdżać kombajnem w pole – dodaje Gerard Urban.

W tej sytuacji rolnicy bardzo liczą na pomoc. Pierwsze zasiłki już do nich dotarły. Uruchomione zostaną także dodatkowe środki na likwidację skutków powodzi przez powiatowe urzędy pracy.

Jest jeszcze jeden problem – kiepska jakość ziarna oraz niskie zbiory mogą spowodować wzrost cen wszystkich produktów zbożowych.

Według najgorszych prognoz mogą one podrożeć nawet o połowę. Zdaniem Ministerstwa Rolnictwa do aż tak wielkich podwyżek na pewno nie dojdzie. A trzeba zrobić wszystko aby były one jak najmniej odczuwalne. Cała nadzieja w unijnych zapasach.

W zasobach unijnych magazynów jest jeszcze 13 milionów ton zboża dobrej jakości, które może wypełnić lukę po naszym ziarnie.

Źródło: Agrobiznes, TVP1

Powrót do aktualności