Nie ma zgody, więc będzie po staremu

Nie będzie rewolucji w sposobie podziału środków unijnych dla regionów. Polski rząd chce dzielić pomoc z Brukseli na dotychczasowych zasadach.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego chciało, aby 16 polskich regionów samodzielnie zdecydowało, jak podzielić pieniądze. Gra idzie o niemal 16 mld euro, które województwa mają otrzymać z Brukseli w latach 2007 – 2013. Samorządy nie potrafiły się jednak porozumieć. – Skoro nie udało się znaleźć lepszej metody podziału niż obecna, zostańmy przy dotychczasowej – mówi anonimowo „Rz” urzędnik Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Przedstawiciele resortu podkreślają, że dyskusja o podziale środków miała charakter polityczny, a nie merytoryczny. – Nie ma cudownego algorytmu podziału pieniędzy, który satysfakcjonowałby wszystkich – powiedział „Rz” Marcin Nowicki, kierownik Obszaru Badań Regionalnych Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Samorządy miały do wyboru trzy warianty podziału środków. W pierwszym z nich 80 proc. pieniędzy miało być dzielonych międzywszystkie województwa. W podziale pozostałych środków uczestniczą tylko te, w których poziom PKB na mieszkańca jest niższy od 80 proc. średniej krajowej, a stopa bezrobocia przewyższa o połowę średnią dla Polski. – Właśnie ten wariant, jako wypróbowany w przeszłości, będzie stosowany w latach 2007 – 2013 – wynika z informacji „Rz”. Na tej decyzji zyskuje województwo mazowieckie, największe i najbogatsze w kraju, które dostanie blisko 1,8 mld euro.

Źródło: Rzeczpospolita