Lato to kiepski czas dla producentów jaj

Oby do września coraz głośniej mówią producenci jaj. Lato to dla nich kiepski czas do handlu. Dopiero jesienią rośnie popyt a wraz z nim i ceny. Teraz do produkcji trzeba dokładać.

Wielu hodowców zdecydowało się powiększyć kurniki i to zupełnie w ciemno, czyli bez zapewnionego zbytu. Efekt jest taki, że mimo sezonowej likwidacji starych stad i zastępowania ich młodymi, jaj wciąż jest za dużo.

Hodowcy liczą jeszcze na eksport np. do Rumunii, ale póki co żeby zdobyć klientów wielu z nich bierze udział w promocjach organizowanych przez sieci handlowe. Tylko w sprzedaży detalicznej zdarzają się jeszcze „przyzwoite” ceny – komentują drobiarze.

Bez straty można sprzedać tylko jaja największe. Ale tych jest teraz bardzo mało. Pozostałe klasy wyceniane są zdecydowanie poniżej kosztów produkcji.

Obniżki widać także na niektórych targowiskach. Na Mazowszu jaja można już kupić po 20 groszy za sztukę. Najdrożej jest Małopolsce, gdzie ceny jaja są średnio dwa razy wyższe niż w innych rejonach kraju.

Źródło: Agrobiznes, TVP1