Cierpią drobiarze i turystyka

Niemiecki sektor drobiarski stracił dotąd 143 mln euro. We Francji z powodu wirusa może zostać zlikwidowanych 8 – 10 tys. miejsc pracy. Zmalała liczba rezerwacji turystycznych w regionach i krajach dotkniętych ptasią grypą.

Rzecznik niemieckiej organizacji hodowców drobiu ZDG Thomas Janning podał, że choroba spowodowała od jesieni spadek popytu na drób o 15 – 20 proc.

Francuska grupa drobiarska Doux, największa w Europie, ogłosiła częściowe bezrobocie od 13 do 30 marca w 11 z 13 zakładów. Pracownicy otrzymają po 4,42 euro za godzinę postoju. W ostatnich dniach sprzedaż grupy, podobnie jak i konkurentów zmalała o 25 – 30 proc., a od października o 15 – 20 proc. Firmy LDC i Gastronomie zlikwidowały na razie 800 i 600 miejsc pracy.

Związki zawodowe oceniają, że ptasia grypa może doprowadzić do likwidacji na stałe 8 – 10 tys. miejsc pracy w całej Francji. W branży pracuje 60 tys. ludzi. Spadek popytu sprawił, że w chłodniach czeka prawie 30 tys. ton drobiu, straty sektora wynoszą 40 mln euro miesięcznie. Na Węgrzech spożycie drobiu zmalało o 15 – 20 proc. Rząd zatwierdził subsydia dla hodowców (3,5 mld forintów – 16,57 mln USD) i 2,3 mld HUF na walkę z chorobą; 200 mln przeznaczono na promocję drobiu.

Wirus wywołał też lęk przed podróżami. Biura turystyczne na północy Niemiec odnotowują wyraźny spadek rezerwacji. We Francji nie ma chętnych na wyjazdy do krajów, gdzie stwierdzono przypadki ofiar wirusa; rezerwacje do Turcji zmalały o 45 proc., za to Azja jest popularna (wzrost o 12 proc.).

W poniedziałek w Genewie 30 ekspertów zacznie opracowywać plan szybkiej reakcji na ewentualną pandemię grypy – ogłosiła WHO. W Austrii znaleziono już 22 ptaki z wirusem, we Francji kolejne 11, w Rumunii i Turcji grypa pojawiła się wśród stad drobiu hodowlanego, w Grecji znaleziono jeszcze 3 łabędzie z H5N1. Nowe przypadki wirusa stwierdzono w Szwajcarii, pierwszy ptak z H5N1 padł w Azerbejdżanie.

Źródło: Rzeczpospolita